Witam,
Jak w tytule, mam problem z dorastajacym mopsem. Homer, aka Gruby, ostatnio zrobil sie momentami nieznosny... Caly czas szczeka, domaga sie Bog wie czego- przed szama,po szamie,przed siku, po siku itd. Malo, ze szczeka- bydle potrafi klami zlapac za reke... Reaguje na kazdy halas z zewnatrz strasznym szczekaniem i skakaniem od okna do okna, nawet podczas intensywnej zabawy;/ nie idzie go uspokoic.z racji mrozow odpadaja niestety dlugie spacery wiec staram sie go zameczyc zabawa.
Jezeli chodzi o ogolne zachowanie to Homer jest grzeczny, chce sie bawic z kazda napotkana osoba czy psem (co w sumie rowniez jest pewnym problem, bo chlopak nie wie, ze do niektorych psow lepiej nie podchodzic-bezpanskie burki, czy agresywnie nastawione psy).
Gdy nic nie rozprasza jego uwagi to wykonuje polecenia, ale gdy tylko zacznie sie akcja to w domu jest dramat.
Ludzie pomocy bo zwariuje:)