Witam.
Tak jak w temacie, dziś znalazłem zmarzniętego i wyglodzonego psa na śniegu. Przygarnołem bo żal zwierzaka. Przeszukałem internet czy ktoś nie zgubił takiego w mojej okolicy i nic. Jutro w godzinach wieczornych udam się do weterynarza, ale poradźcie jak mogę mu teraz pomóc. Pies jest wychudzony, ale nie zauważyłem śladów odmrozenia. W odchodach znalazłem fragmenty niestrawionej trawy i liści. Jak i czym go nakarmić żeby mu nie zaszkodzić? Dostał trochę suchej karmy i wodę ale co teraz?
Proszę o pomoc. Uratujmy tego psiaka.