witam,adoptowaliśmy Tosię kudłatego mieszańca,wszystko jest ok.grzeczna łasa na pieszczoty usłuchana,akceptuje i bawi się z naszymi dziecmi 13,10 i 6 lat
w stosunku do ludzi spoza domu(obcych) jak ktoś wchodzi obszczeka powącha tego kogoś i juz jest ok po czym oddala sie na swoje posłanie...natomiast wczoraj stało sie cos co mnie niepokoi,była moja siostra z ponad rocznym dzieckiem i gdy mała chodziła sobie spokojnie po pokoju to Tośka co chwila próbowała do niej podbiegać i właśnie nie wiem jak to nazwać czy chciała ją tylko zdominować czy to juz agresja,otóz próbowała ją kąsać/gryzc,skarciłam ją stanowczym fe,nie wolno i bardzo niechętnie ale poszła na swoje spanie siostra po chwili tez poszła szwagier sie wystraszył o dziecko ja sama jestem pełna obaw,dodam ze dziecko na pewno nie zrobiło jej krzywdy
poradzcie mi coś może wspólnie coś zaradzimy temu