Nie sądzę, żeby miały jakieś dokumenty, ale sama pomoc w adopcji myślę, że nie jest zła, kiedy szczeniaki trafiają do sprawdzonych domów. Tylko, na rozdzielanie ich z matką jest trochę za wcześnie.
Szczeniaki powinny być przy matce nawet do 8 tygodnia. Sam fakt chęci zabrania tak małych szczeniąt już bardzo źle świadczy o tej wolontariuszce. Niech Wam poda nazwę fundacji i sprawdźcie ją zanim wydacie szczeniaki.
Zgadzam się, bo w razie np. śmierci psa, powiedzmy przez wadę genetyczną, nabywca może domagać się zwrotu kosztów. I tu pytanie jakich kosztów, jeśli nigdzie nie zostało to napisane?