[quote name='Paula95']Iga wyjechała ok.4 RANO, więc powinna już być na miejscu.
EDIT!!!
Wieści jak dla mnie rewelacyjne! Właśnie dzwoniła do mnie pani Ala, która wiozła Igę. Byli na miejscu po 8, Iga wychodząc z transporterka nie schowała się pod łóżko, ani w żaden kąt, ale chodziła po mieszkaniu, co wg mnie jest bardzo dobre, a poza tym zjazdła z ręki kawałek makreli,czego nie robiła czasami nawet w schronisku! :)[/QUOTE]
200km a droga trwała 4 godz