[quote name='stokrotka.af']na ostatnim wieczornym spacerze z Rufolcem ledwo uszłam z życiem :razz:
wracałam sobie spokojnie do klatki, Rufol luzem....przede mną dziadki z małym, białym pudlem :shake: Rufol psa ma w nosie, nawet nie podszedł tylko leciał dalej a dziadek do mnie z japą,że pies luźno (miął rację... ;) ) ,że on się boi o swojego psa (który notabene warczał i wyskakiwał do Rufola)....do takich reakcji już się przyzwyczaiłam,ale dziadek posunął się dalej (pomijam fakt wyzwania mnie od różnych :evil_lol: ),ale koleś wyjął butelkę po wódce ze śmietnika :crazyeye: i zagroził,że Rufolowi łeb rozwali a potem szedł za mną z tą butelką :-o
normalnie stracha miałam.....no i oczywiście groził policją...
ech ja to mam szczęście :shake:[/QUOTE]
A czy ten facet mieszka na naszym osiedlu ? Ja ostatnio również miałam podobną "przyjemność"