Jump to content
Dogomania

Julitka Jagielka

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

Julitka Jagielka's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Aha... PUMEXOWI przybrało się. Boczki sa już nieco pełniejsze.Cały czas Dziewczyna przy wychodzeniu, panikuje.-------- Akurat wróciły ze spaceru. Chlipnęła trochę wody,, i na kanapę. Teraz rytualne BĄCZKI i za chwilę do dziewuch, do sypialni.Zajebiście śpi w środku między nimi. Mają złączone dwa tapczany-fajny widok.
  2. To już tydzień jak Pumcia jest z nami.Było różnie, od wtorku do piątku, psisko miało srakę. Masa sprzątania, wietrzenia i wychodzenia na dwór.Córki, praktycznie co godzinę były z Nią na podwórku. W nocy także.Ale nawet po wyjściu, zdarzał się wypadek, w pokoju, na podłodze.W łykend,- sprawa opanowana-kawa zbożowa i siemie lniane zrobiły swoje. Przecież nie będę , Ją faszerował lekami.Teraz psica wyleguje się non stop na kanapie. Z tego jej wystraszenia , powolutku zaczyna się odprężać. Jeszcze wszystkie odgłosy domowe Ją płoszą,ale na spacerach macha już ogonkiem. UNIA, suka z podwórka bardzo pomaga .Bardzo szybko się za kumplowały. Dzisiaj PUMEX pierwszy raz poszła bez smyczy w teren.Stwierdzam -Pumica-zazdrośnica,,,zaczęła ujadać widząc tarmoszoną UNIUCHĘ. Ale to własnie ma pomóc przełamac Jej panikę.A teraz KSIĘŻNA barłoży z moimi córami przed TV i puszcza bąki.I za to Ją kochamy i jeszcze się odezwiemy.Fotki u Aśki na komórce.
  3. Właśnie wróciliśmy z długiego spaceru. Zimno jak na Syberii. Ale jest coraz lepiej.Tylko te smocze bąki.U moich dziewuch, kupa śmiechu.Myślę że to jest zmiana wody i najbardziej powietrza. A co do zdjęć? Zdjęcia będą, jak nauczę się je tutaj wstawiać.Jak możecie, to pomóżcie, jak to się robi, bo z komputerem jestem na bakier i mam do niego dwie lewe ręce.Aha co,co do śmiechu..... ATI trzeba było widzieć Pumę wczoraj w drodze do domu jak zabierała moim córą z ust kanapki i kotleciki drobiowe.Dosłownie mały S C E N I A C E K.
  4. To my,nowa rodzina Pumci.Chcę Wszystkich uspokoić.Czarnej Dziewczynie nic u nas nie grozi, ani ze strony Kukazki ani od dzieciaków nas odwiedzających.Sunia dzieci świetnie akceptuje.Z drugą dziewczyną w naszym stadzie zacznę ją zapoznawać ,jak Puma się lepiej zaaklimatyzuje,tj.przejdą jej te stany lękowe.Na razie obwąchały się przez płotek i stwierdzam że jest ok.Wczoraj ,droga do domu przebiegła bezproblemowo.Nie był ślinienia ani zadyszki.Zachowywała się jak rasowy podróżnik.Wieczorem w domu na spacerku było siku, i to na smyczy.Pózniej kolacja,-Jadła bez problemu.Nocka- to było tak jakby nie było psa.Rano wyszedłem- 4,50.Drobny bieg ,siku, ale z powrotem już się Uczyła jak chodzić poprawnie przy nodze. Jest niezle. Wróciliśmy z Piły z towarem ,8.00 następny spacerek,no i kupica jak ta lala. Czyli zero stresu związanego ze zmianą miejsca i domu.Przejrzałem dokładnie Jej sierść i skórę i widać że w w przeszłości wiele razy Była pogryziona i spędzała dużo czasu w zamknięciu, na betonie.Ale będzie dobrze.Teraz śpi po obiadku.Tylko jak się wystraszy to puszcza bąki ja smok.Do usłyszenia!!!
×
×
  • Create New...