Zastanawiam się ciągle nad tą sytuacją.... i takie mam pytanie: jeśli ten pies był faktycznie profesjonalnie wyszkolonym psem przewodnikiem dla niepełnosprawnej osoby - po pierwsze jakiego rodzaju przewodnikiem (osoby niewidomej?, chorej np. na cukrzycę, podaczkę itp?), musiał pochodzić z jakiejś hodowli, ktoś go kupił w tym celu, wyszkolił, może warto dowiedzieć się kto, takie szkolenia są dość drogie, nie ma zbyt wielu ośrodków przygotowujących takie psy, może po wyleczeniu i "odchuchaniu" zainteresowaliby się, żeby mógł po "przypomnieniu" wrócić do swojej pracy.