Jump to content
Dogomania

inusia88

New members
  • Posts

    1
  • Joined

  • Last visited

inusia88's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Mam 5letniego psa rasy mieszanej (haski z owczarkiem szkockim) Pies ma bardzo dużą ilość energii, przez co w domu przy gościach jest go pełno, nie daje nikomu żyć. Jest to energia niewykorzystana, dlatego postanowiłam z nim biegać, aby wykorzystał tą swoją energię. Najpierw spacerujemy, żeby załatwił co trzeba, obwąchał itd, a potem ruszamy. I wszystko jest w porządku, nie szarpie na boki, raz czy dwa pociągnął mocniej, ale wtedy go cofam i mówię głośno "Nie wolno" I dalej jest spokojnie, nie zatrzymuje się, jest zadowolony. Problem pojawia się po około 25 minutach biegania. Zaczyna rzucać się na smycz, warczeć, ciągnąć i już nie idzie z nim biegać. Próbowałam nie przejmować się tym i dalej biec, myśląc, że może da sobie spokój, że mu się znudzi. Ale on wcale nie ustępuje. Staje, znowu mówię "Nie wolno, zostaw smycz" i ciągnę ją mocniej, ale on chyba to moje ciągnięcie rozumie jako zaproszenie do zabawy. Po 5 minutach się uspokaja, biegniemy dalej i znowu zaczyna gryźć. Kiedyś w domu miał taką zabawkę do ciągania, to notorycznie mi ją przynosił, aby się ciągać. Jest duży i silny i nie idzie "nie zwracać uwagi" na te łapanie smyczy, bo biegam po chodniku jak pijana. Albo bierze smycz w pysk i wygląda to, jakby on mnie prowadził nie ja jego. I to dzieje się, jak biegniemy już do domu. Jak wspomniałam wyżej przez pierwsze 25/30 minut biegnie bardzo ładnie. Nawet nie przystaje na drzewka, ani nic takiego. Nie potrafię go tego oduczyć, a chciałabym z nim biegać, bo to i dla mnie i dla niego. Może są jakieś sposoby, żeby tego nie robił? Może przysmak? Czym to może być spowodowane?
×
×
  • Create New...