To mnie się trafił niezły uparciuch :) Chyba to w genach odziedziczył bo od malutkiego był wielkim rozrabiaką i wszystko musiało być po jego myśli. A ja oczywiście jak to wielka psiara ustępowałam mu. Ale go uwielbiam ponad wszystko.
Przykro mi.... Rzeczywiście najczęściej spotyka się rudzielce niż np czarne lub jasne czy też kolorowe. W moim mieście często można spotkać kogoś z pekinem i zazwyczaj jest to właśnie rudy. Ale na szczęście nie za kolor się je kocha :) a czy Twój też ma "charakterek"? Tzn czasem jest złośliwy i uparty? Bo mój jak sobie coś do łepetyny wbije to naprawdę ciężko jest odwrócić jego uwagę od danej rzeczy....
Też uwielbiam tę rasę. Miałam bernardynkę Sarę ale niestety zła diagnoza weterynarza mi ją wykończyła ;( ;( ;( przeżyła 10 lat i odeszła za TM ;( było to rok temu ale do tej pory na jej myśl łzy pojawiają mi się w oczach ;(
Psinka pewnie jest ostrożna i nadal się przyzwyczaja... Albo tak jak piszesz mogło coś złego ją spotkać w przeszłości... Wiemy przecież jaki naród polski jest okrutny jeśli chodzi o zwierzaki :(