Bardzo dziękuję :lol: my obstawiamy ogara polskiego/dobermana/pittbulla amerykańskiego, hehe :lol:, co Wy na to? Nasz wetek powiedział, że psiunia może jeszcze urosnąć drugie tyle, hm... :cool3:. Ale jest słodka i łagodna (w każdym razie nie zeżarła dotychczas żadnego z naszych czterech baaaaardzo domowych kotów, też adoptowanych, a jest z nami ponad trzy tygodnie) ;), ale szczęki ma nieprawdopodobnie silne jak na tak małego (jeszcze) psiaka. Trochę mnie tylko niepokoi jedno z jej zachowań: czasem jak jest rozespana i się do niej podejdzie, żeby ją przytulić, to potrafi warczeć na poważnie i usiłuje, też na poważnie, dziabnąć. Czy to mogą być jakieś złe wspomnienia? Poza tymi incydentami nie wykazuje żadnych oznak agresji. Co o tym myślicie?