Jump to content
Dogomania

Lojra

Members
  • Posts

    7
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lojra

  1. [quote name='piechcia15'] a co z wydarzeniem na fb się teraz robi?zamyka, usuwa?czy zostawić do wygaśnięcia?[/QUOTE] zwykle się zamyka... :)
  2. Bałuty (na granicy z Śródmieściem) :)
  3. Salma ma się bardzo dobrze :) Dumnie spaceruje po łódzkich parkach (w pobliżu jej nowego mieszkania są aż dwa!) Szelki zjadła jeszcze w schronisku... /ale ma już nowy komplecik. Pani ze sklepu zoologicznego, wręcz się w niej zakochała. Podarowała Salmie smakołyki-gryzaki. Także pierwszą dobę w nowym miejscu ma już za sobą i z pewnością jest w tej chwili jednym z najszczęśliwszych psiaków pod słońcem. Dziękuję wszystkim za interwencję - szczególnie Koledze JamJestTen :) za szczególne zaangażowanie i wielką pomoc w poszukiwaniach oraz wsparcie finansowe!
  4. Pani z Łodzi jest w stanie sfinansować wszystkie potrzebne badania. Jest to DS i może przyjąć Salmę w każdej chwili :)
  5. Zarejestrowałam się na forum w zeszłą sobotę, wyłącznie na czyjąś prośbę - aby opisać sytuację. Wybacz, ale ja nie mam czasu przesiadywać na forach i czytać komentarzy.
  6. Słuchajcie - ja nie neguję i nie palę tych ludzi, jako DT. Nie twierdzę, że nie mają wielkiego serca do zwierząt i nie są w stanie pomagać. Warunki, które zastaliśmy odbiegały tym, jakie powinna mieć TA konkretna sunia. Styropianowa buda obita deskami (tak to najlepiej określić) - i to niezbyt grubymi (poprzedni lokator tego kojca wyjadł cały przedni róg), wielki otwór bez przedsionka, buda wyściełana starą kurtką... wybaczcie - ale to nie są warunki dla domowej suczki. Nawet na 2-3 dni. Z deszczu pod rynnę. Najpierw wywalona z domu, mieszkała na klatkach schodowych... z (ciepłej i suchej) klatki schodowej do kojca przy temperaturze -5 (a byliśmy tam ok. 14tej-15tej). Po 2 minutach biegania po śniegu, już się trzęsła. Bez zastanowienia wskoczyła do samochodu, jak tylko otworzyliśmy drzwi. Sami się nad tym zastanówcie. / Oczywiście była możliwość od razu sprawdzić, jaki ma stosunek do kota... ale ta pani zastrzegła, że i tak kilka pierwszych dni spędzi w kojcu - bo ona ma małe dzieci i obcego psa nie wpuści do domu. Jest to pewnie dla wielu zrozumiałe. Z pewnością ta rodzina może pomóc wielu psom... zachowajcie kontakt, sprawdźcie sami. Ja podjęłam taką decyzję i uważam, że Salma zasługuje na coś więcej.
  7. Witam, To ja zawoziłam Salmę dziś pod Kielce i podjęłam decyzję o zabraniu jej z powrotem. Mam prośbę do tych, którzy nie potrafią samodzielnie myśleć – niech przynajmniej nauczą się słuchać. Od początku była mowa, że psina nie może iść do kojca! Nie przyjmuję tłumaczenia, że to miały być 2-3 dni... żeby poznała się z kotem i psami. Co jeśli by się nie polubiła z kotem? Czy ktoś o tym pomyślał? CAŁĄ zimę spędziłaby w budzie... /i tu dygresja do Pani, która sprawdzała ten DT – jeśli to jest ocieplona, super buda... to polecam udać się do okulisty... Nie jestem nawet w stanie sobie wyobrazić w jakich warunkach żyją jej psy, skoro by je TAM bez wahania oddała... Salma, miała lepsze warunki mieszkając na klatce schodowej czy będąc w schronisku. To jest delikatny psiak potrzebujący ciepłego, suchego miejsca! Takiego domu jej szukamy. Co do samych warunków: teren duży, ogrodzony. Kojec przestronny (jak dla małego psa), buda w stanie fatalnym. Teoretycznie ocieplona... Jednakże takie ocieplenie może się sprawdzać w temperaturach DODATNICH i wyłącznie dla kudłaczy, które wychowywały się na dworze. Właściciele bardzo mili – nie można mieć do nich zastrzeżeń. Zrobiłam łącznie 300 niepotrzebnych kilometrów - narażając psa na dodatkowy stres. W tej chwili przebywa w schronisku (w ciepłym pokoju!). Szukamy dla niej DOMU.
×
×
  • Create New...