Mój pies ma podobny problem. Niestety ostatnio po powrocie od weterynarza po wyciskaniu gruczołów zauważyłam że zaczyna mojemu psu rosnąć gula na grzbiecie w okolicy tyłka. Gula rosła aż postanowiłam przejść sie z tym do weterynarza, ten stwierdził że to nie ma nic wspólnego z wyciskaniem gruczołów, co jednak mi sie nie wydaje być prawdą ponieważ takiej guli nigdy nie miała a pojawiła sie zaraz po powrocie od weta do domu. Teraz chodzimy co dwa dni na zastrzyki, które bardzo drogo kosztują a weterynarz mówi że to zastrzyki na jakis stan zapalny, w co ja w ogóle nie wieże. Czy może to być po prostu błąd weterynarza ?