ogólnie zgadzam się z saiko. nie chodzi o małpowanie millana, ponieważ każdy pies wymaga indywidualnego traktowania i to, co skutkuje w jednym przypadku, w drugim nie przynosi efektów. dobry szkoleniowiec wykorzystuje wiedzę opartą na własnym doświadczeniu i uzupełnia ją doświadczeniami innych, nie odwrotnie. osobiście znam osobę, która ma b.dobre efekty w pracy z psami, ale nie twierdzi, że zmiany, które zaszły w psie pod wpływem jej działania, nie wymagają pracy właściciele. wręcz przeciwnie, podkreśla rolę ćwiczeń i powtórzeń. każda chwila spędzona z psem jest okazją do pracy z nim, osobiście nie sądzę, że rynek jest nieodpowiednim miejscem do spacerów-nie zastąpi lasu i łona natury, ale jest miejscem, w którym pies może nauczyć się zachowywać między ludźmi. jeśli nie jest się pewnym reakcji swojego psa, to trzeba poszerzyć swoją wiedzę i więcej pracy włożyć w jego socjalizację.