U Ikara dzień jak co dzień...
Rozkład dnia niczym w sanatorium: pobudka, na ogródek na siku, śniadanko, "leżakowanie", spacerek, "leżakowanie", znów micha, spacerek, znów "leżakowanie" i tak w kółko.....
Guzy bez zmian zewnętrznych. Od środka, mam nadzieje że również nie powiększają się i załatwianie się nie sprawia mu większych trudności niż dotychczas...