Dzwoniłam dzisiaj do Pana Łukasza i mówił, że zadzwoni do Kariny, żeby się umówić z nią na wizytę przedadopcyjną.
Teraz niedawno miałam telefon od ludzi mieszkających koło Bolesławca (Jelenia Góra), którym zaginęła ruda suczka coker spaniel. Mówili mi, że jeden gościu prawdopodobnie ją ukradł, a jak sprawa się oparła o policję to się wystraszył i wywiózł. Zginęła im ponad miesiąc temu. Dawali ogłoszenie, ale na lokalnym portalu, a teraz natknęli się na moje ogłoszenie. Z opisu charakteru psa pasuje do Luki. Charakterystyczną rzeczą którą robiła ich sunia było chodzenie po drabinie. Postawiałam Luce drabinę, ale nie chciała wejść. Jednak jak położyłam mięsko to weszła parę szczebli, potem postawiłam koło płotu i wyszłam na zewnątrz - wyszła po drabinie. Przedtem Luka wdrapywała się na płot i przeskakiwała jak ja znalazłam się po drugiej stronie. Czy to przypadek, czy to ten sam pies? Czekam na informacje od nich czy przyjadą sprawdzić...