Witajcie dziewczyny.
wiem zawaliłam, nie do końca z własnej winy, przyplątało się paskudztwo , choroba, niestety także środki finansowe kompletnie wyczerpane.
NIe miałam siły i kasy na zaglądanie na dogo, być może deprecha, dobra zbieram się do kupy. Jeśłi mogłabym wrócić do Kubu to dopiero od stycznia (kasa)
Pozdrawiam.