[quote name='McDzik']Co takiego, to jakiś żart? :lol::lol: Same bzdury... w Polsce Mastiffy tybetanskie są teraz bardzo popularne, rzekłabym - jest teraz moda na nie!!!! Moj wujek ma hodowle i ma dopiero drugi miot, a ludzie sie rzucili na szczeniaki jak na świerze bułeczki i jego poczta internetowa pęka w szwach od zamowien, takze spokojnie sprzedaje je za 2 tysiące lub powyzej i nigdy sie nie martwi, ze jakies mu zostaną... jakie 100 osobnikow? Przeciez widac w rodowodzie, ze są pokolenia etc i bynajmniej to nie są jakieś domieszki kundli, tylko czyste tybetany!!! I ta waga... to nie są jakos szczegolnie najwieksze psy, tylko takie sredniej wielkosi i jakby jakis wazyl 113 kg, to chyba by sie nie podniosl z ziemii ... czy ten artykul na prawde jest o mastiffach tybetanskich? Moze chodzi tu o jakies małe słoniatka :evil_lol: ale na pewno nie o tybetany :evil_lol: i to o nauce... przeciez one są uparte jak nie wiem :shake: .. tak jak wszystkie rasy z tamtych dalekich krain....:shake: ja mam spaniela tybetanskiego i cos o tym wiem, aczkolwiek ja jako szczeniaka juz sporo go nauczylam, ale gdybym zabrała sie za nauke troche poźniej, to pewnie źle by bylo, bo uparte z niego stworzenie ;)[/QUOTE]
Co takiego?
Co to za hodowla co "puszcza" mastify tybetańskie za 2000,00. To dopiero jest żart. Chyba,że wujek puszcza miocik za miocikiem dla kasy, bo ja jeszcze nie słyszałam, żeby szanująca się hodowla sprzedawała szczenięta z metryką za tanie pieniądze. Pochwal się co to za hodowla. Jestem bardzo ciekawa.
Uparte? Tak jak sobie wychowasz tak masz. Mówią,że jaki właściciel taki pies. A gdzie socjalizacja szczeniaka, którą już wstępnie powinien przejść u hodowcy a później konsekwentnie u nowego właściciela, Trzeba umieć sobie psa wychować to nie będzie UPARTY.