Jump to content
Dogomania

Martaa1

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Martaa1's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Igorek jak najbardziej kwalifikuje się do adopcji! :) Nowy właściciel powinien być tylko dobrze przygotowany do poznania psa, bo pierwszy kontakt jest przecież bardzo ważny. Scenariusz tego spotkania też powinien być zaplanowany. Może, żeby nie stresować Igora,wskazane jest, żeby "sfory" nie były wprowadzane na jego teren? Osoby wprowadzane pojedynczo z przerwami mogą być wtedy spokojnie obwąchane przez psa, nie wywołując zbędnego zamieszania, czego On chyba nie lubi. Wokół naszej wizyty zrobiło się rzeczywiście za dużo zamieszania i niepotrzebnych emocji. Zdarzyło się i tyle. Igor to mądry pies i jest w nim ogromny potencjał, który rozsądny przewodnik może uwydatnić i wykorzystać dla dobra obu stron :) Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w nadchodzącym roku 2012. Igorkowi oczywiście szczególnie :)
  2. [FONT=Times New Roman]Podtrzymując swoją opinię o Igorze, że jest psem dominującym, chciałam zaznaczyć, że pies chory, słaby, przerzucany z miejsca na miejsce lub przebywający krótko na danym terenie, zachowuje się inaczej, niż w momencie, gdy poczuje się pewnie „u siebie”. Pomimo tego Igor już wcześniej próbował pokazać „kto tu rządzi” siusiając na posłanie suczki w domu, w którym przebywał. W tej chwili Igor jest u siebie i Pani Iwona jest jego przewodnikiem. Po głębszym przeanalizowaniu sytuacji doszłam do wniosku, że Igorowi chyba nie spodobało się wyciągnięcie ręki do Pani Iwony w geście powitalnym. Od tego momentu zaczął na nas skakać. Może to zbieg okoliczności, nie jestem tego pewna. Myślę, że dobrze się stało, że byliśmy pierwszymi potencjalnymi właścicielami, których poznał. Kolejni powinni być przygotowani do spotkania z nim i nauczeni odpowiednich zachowań. Jest to zapewne pies do opanowania, ale nie takiego psa szukaliśmy. Nie byliśmy zupełnie przygotowani na jego zachowanie i to wywołało dalszy ciąg nieprzyjemnych zdarzeń. Treść ogłoszenia o Igorze, które czytałam, brzmi następująco:[/FONT] [COLOR=#3e3e3e][FONT=Tahoma]„Igor jest niewielkich rozmiarów owczarkiem niemieckim w wieku około 7-8 lat, który długie samotne 3 lata swojego życia spędził w schronisku w Cieszynie. Został znaleziony skrajnie zaniedbany i wychudzony. Schronisko nie zostawiło śladu w jego psychice, warunki zaś w jakich przebywał spowodowały zapalenie uszu i łapek- obecnie kończy leczenie. Następstwem słabego wyżywienia są również cofające się obecnie wyłysienia na szyi i brzuszku. Wolny od dysplazji. Jest odrobaczony i zaszczepiony. Ma piękne miodowe oczy, podpalane umaszczenie z żywo rudymi końcówkami włosa i puszysty wilczy ogon.[/FONT][/COLOR] [FONT=Tahoma][COLOR=#3e3e3e]Igor to zrównoważony, inteligenty, pojętny i towarzyski pies wpatrzony w ludzi i bardzo im ufający. Akceptuje inne psy a także inne zwierzęta, lubi dzieci. Pozwala zrobić przy sobie wszystkie zabiegi, nie broni jedzenia. Nadaje się na pieska rodzinnego do mieszkania w bloku lub domu z ogrodem. Ładnie i spokojnie zachowuje się w domu, zachowuje również czystość. Posłuszny, nie ciągnie na smyczy, lubi zabawy z piłeczką, można go jeszcze wiele nauczyć- pomimo średniego wieku jak każdy owczarek chętnie się uczy. Może mieszkać z wysterylizowaną sunią.[/COLOR][/FONT] [FONT=Tahoma][COLOR=#3e3e3e]Obecnie Igorek przebywa w hoteliku pod Warszawą w warunkach domowych w sporym stadku piesków i suczek.[/COLOR][/FONT] [FONT=Tahoma][COLOR=#3e3e3e]Gorąco polecamy tego wspaniałego, spokojnego i oddanego człowiekowi psa do adopcji.[/COLOR][/FONT] [FONT=Tahoma][COLOR=#3e3e3e][/COLOR][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]”[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman]. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Jak widać, pies jest tu opisany jako chodzący ideał. Nie jest wspomniane nic o specjalnych wymaganiach dot. przyszłego właściciela. Pies rodzinny, pies do dzieci, a więc również do małych dzieci? Trudno wymagać np. od czterolatka, żeby nie spojrzał psu w oczy. Nie mamy również pewności, że pies nie skoczy na maluszka, co może się skończyć źle.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pozdrawiam [/FONT]
  3. Witam, czytam od wczoraj wypowiedzi Szanownych Pań na Forum dotyczące wydarzeń, w których Panie nie uczestniczyły i zdziwienie ogarnia mnie coraz większe. Zadaję więc pytanie, jakim prawem przeinaczane są fakty i moje wypowiedzi? Jakim prawem ja i moja rodzina jesteśmy tutaj obrażani? Nie rozumiem w jakim celu Panie to robią. Nie prawdą jest, że kiedykolwiek powiedziałam, że Igor jest agresywny. Nie prawdą jest, że kiedykolwiek powiedziałam, że Igor nie jest psem rodzinnym bo[I] „ się od razu obcym nie poddał na swoim terenie”.[/I] Nie prawdą jest, że Igor podskakuje, żeby lizać po twarzy. Fakty są inne. Jak tylko weszliśmy na „terytorium łagodnego psa rodzinnego” zaczął na nas skakać. Początkowo pomyślałam, że miły rodzinny pies nas wita, ale tak nie było. On na nas napierał. Nie sposób było go nie dotknąć, co sugerowały Szanowne Panie, ponieważ by nas przewrócił! Problem był, żeby go z siebie zrzucić. Napierał nawet na mojego syna, który świadomie ustawił się do niego bokiem. Mój mąż, przy kolejnej próbie zdjęcia go z siebie, został obwarczany i ugryziony w rękę, całe szczęście przez kurtkę. Konsekwencją takiego zachowania była próba poskromienia napierającego psa. Położenie ręki na karku nie było dobrym pomysłem i z tym się muszę zgodzić, ale było to zachowanie spontaniczne, nie do końca przemyślane. Nie byliśmy bowiem przygotowani na takie zachowanie psa i czuliśmy się zagrożeni. Pies skacząc na mnie wcale nie próbował polizać mnie po twarzy, tylko złapać mnie zębami. Konsekwencją takiego zachowania „ łagodnego rodzinnego psa” jest to, że ja mam przeciętą wargę, a mój mąż siniaka na ręku. Reasumując, Igor jest charakternym psem o cechach dominanta, który potrzebuje doświadczonego i asertywnego przewodnika. My nie jesteśmy w stanie temu podołać, stąd nasza decyzja o rezygnacji z adopcji Igora. Uważam, że jest to wyraz naszej odpowiedzialności, a nie jej braku. Chciałam jednocześnie nadmienić, że z dużym powodzeniem stworzyliśmy dom dla trzech adoptowanych psiaków po przejściach, mamy na bieżąco kontakt z takimi psami, byliśmy również domem tymczasowym dla psiaka w potrzebie, który został przez nas wyprowadzony i przygotowany do bardzo udanej adopcji. Mam nadzieję, że moja wypowiedź zakończy spekulacje i nagonkę na mnie i moją rodzinę. Życzę Paniom i Igorowi, żeby znalazł odpowiedni dla siebie dom.
×
×
  • Create New...