Cześć... nie wiem czy ktoś tu jeszcze zagląda, ale chcę napisać wam o berciku tzn olim bo tak się nazywa. Jestem jego właścicielką. Oli trzyma się doskonale. Wrócił do poprzedniego życia, znowu rozwala mi się na łożku, śpi bez pozwolenia na fotelu i słodko bawi się z moim drugim psem - Lufką. Jest wykastrowany. Zaraz po odebraniu go ze schroniska zaprowadziłam go do lecznicy. Fakt czasem zdaża mu się uciec na katarzynów ale nie zawsze uda mi się go przypilnować:angryy: Niestety to już jest w jego naturze, że musi pobiegać. Miał obroże, ale nigdy długo nie stał przy budzie, chyba, że z mamą byłyśmy w pracy, ponieważ zdażało mu się podryazać sąsiadów:shake: W ramach wyjaśnień szukałam go 3 miesiące, a nie dwa...:placz: Dzięki za opieke nad nim. Jak kiedykolwiek któryś z wolontariuszów chciałby go zobaczyć to zapraszam. Piszcie na maila: [email]paujaw4@wp.pl[/email]. Jeśli tylko będę w domu...