evapap
Members-
Posts
66 -
Joined
-
Last visited
evapap's Achievements
Newbie (1/14)
11
Reputation
-
Proszę o jakąś informację na temat schroniska w Kotliskach, psy z naszego terenu tam trafiają. Nie mogę znaleźć nic konkretnego.
-
Tak wiem, w jaki sposób dotrzeć do informacji o psiakach. Poza tym kilka osób wybiera się do tego schroniska- odwiedzić pieski. Ja wszystko rozumiem, nie działam w żadnej organizacji bo trzeba być zależnym i często odejść od swoich poglądów. No i zastraszanie niektórzy mają we krwi a ja wolę mieć czyste sumienie... Pomagam w miarę swoich możliwości. Wyznaję zasadę, że jeśli nie mogę pomóc, to staram się nie szkodzić. I jestem daleka, żeby kogokolwiek krytykować. Czy psy z Koła i Sompolna też przebywają już w schronisku? To ościenne miejscowości Konina. Pozdrawiam, życzę dużo siły i wytrwałości.
-
Dziękuję za wypowiedź. Nie mam podstaw, żeby pani nie wierzyć. Jednak właściciel to ten sam człowiek, o którym również pani wyrażała się niepochlebnie. Cały czas mnie zastanawia fakt przewożenia psów 300 km do schroniska. Mnie nie interesuje kto i gdzie zarządza oraz jakie funkcje pełni w urzędach. Zabierane są z gmin psy bez książeczek, podana jest tylko ich liczba. Wierzę, że nie dzieje się im tam krzywda, bo to bezbronne istoty, o które możemy upomnieć się tylko my.
-
Witam, no i od nowa gminy nawiązują współpracę ze schroniskiem w Białogardzie...mnie dziwi to, że taka gmina Kleczew podpisuje umowę i przekazuje swoje psy 28 marca 2014r. transportem do owego schroniska, oddalonego prawie 300km? Może to dlatego, że mamy 21 wiek i wszystko wolno? A może tak łatwiej pozbyć się niechcianych psów, które nigdzie nie są ogłaszane, a liczba ich rośni?. PANIE BOŻE JEŚLI TYM ZWIERZAKOM COŚ SIĘ STANIE NIE ZAPOMNIJ O TYCH, KTÓRZY DO TEGO DOPROWADZILI. Jestem słabym człowiekiem, nie działam w żadnych organizacjach i bardzo mało mogę. WIEM, ŻE JEST COŚ ZŁEGO W TYCH TRANSPORTACH, JEŚLI KTOŚ MOŻE TO SPRAWDZIĆ TO PROSZĘ NIECH TO ZROBI.
-
Witam, wczoraj odwiedziłam Reksia. Bardzo się wystraszył na początku, dygotał ze strachu. Jednak po chwili opanował się, obwąchał mnie i pozwolił głaskać pod brodą. Ktoś pytał, czy jest wykastrowany, otóż nie. Badania krwi są w normie, trochę podwyższone próby wątrobowe, dostaje lek. Lubi leżeć na fotelu;) Fajny, mądry psiak...szkoda, że na starość CZŁOWIEK dostarczył mu tyle strachu, ale to wróci do TEGO człowieka z podwójną siłą.
-
Super wyjątkowi są ludzie, którzy na co dzień opiekują się starymi i schorowanymi zwierzakami. Ja staram się ich szukać wśród rodziny i znajomych, często tacy ludzie nie mają dostępu do internetu, ale mają złote serca i bardzo często puste kieszenie a mimo to...no i nie działają w żadnych organizacjach. Cieszę się, że jestem skuteczna w tych poszukiwaniach. Wracając do Reksia, źle się stało, że go oddano bo miałby opiekę medyczną bezpłatną a tak trzeba płacić. Ale damy radę. Moja prośba do kogoś ze schroniska: proszę załóżcie małemu Misiowi 17letniemu wątek na dogomanii. Szukam dla niego domu ale może tutaj ktoś by się zainteresował wcześniej JEGO CZAS UPŁYWA.
-
Na stronie schroniska przeczytałam, że Reksio został odebrany przez gminę. Jedna ze znajomych osób pojechała zobaczyć jak się ma bo warunki są różne w takich miejscach. Zastała taki widok- spróbujcie sobie wyobrazić: JAK SIĘ UMIERA ZE STRACHU?. Więc zdecydowała się zabrać go do siebie- domu tymczasowego. W tej chwili z obserwacji wynika, że musiał mieszkać w domu bo lubi fotele, tapczan...i ma więcej lat. Miałam na myśli opiekę swojego człowieka i warunki domowe takie podstawowe. Tak się cieszę, że udało się mu pomóc.
-
Reksio został odebrany przez gminę na terenie, której go znaleziono. Pytanie czy ktoś go tam podrzucił, czy pochodził z tamtej okolicy? Czy chorego psa można umieścić na placu zimą? Dlaczego go oddaliście, to mały i schorowany piesek? Gminy mają opłakane warunki dla bezdomnych psów. Wiem coś na ten temat.Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami powinno się opiekować...zwierzętami.