Nikt z gości nigdy psu krzywdy nie zrobił, wręcz przeciwnie. Mały się zawsze bardzo cieszył i leciał po wszystkie swoje zabawki. Nawet obcym podawał piłkę czy podrzucał ręke żeby go głaskali. Domofon i pukanie w drzwi strasznie go podnieca, skacze pod drzwiami i się cieszy, jakby wiedział, że przychodzi ktos kto się z nim pobawi.Gościom zazwyczaj nie daje się rozebrać zanim go porządnie nie wygłaskają. Pierwsza taka akcja miała miejsce z 2 miesiace temu. Odwiedził nas znajomy męża po raz pierwszy. Pies pobiegł podniecony, ale gdy go zobaczył cofnął się za mnie i zaczął warczeć i szczekać. Do gościa nie podchodził, a gdy ten zaczął się odzywać w jego kierunku pies sie najeżył i zaczął warczeć stale cofając się do tylu najpierw za męża później za mnie. Następna sytuacja miała miejsce gdy odwiedziła nas kolejna nowa osoba (ok tygodnia temu) pies na nia szczekał, ale nie warczał. założylismy mu kaganiec, przyszli jeszcze ludzie ktorych znał i pies się uspokoił. Trwało to może z 5 minut. zaczął bez agresji podchodzić do ,,starych i nowych" znajomych. Ostatnia sytuacja, ktora skloniła mnie do szukania pomocy miala miejsce 4 dni temu. Przyszła do mnie znajoma, ktorej on nie widzial 4 miesiace, ale z ktora 4 miesiace temu sie bawił i nie było problemu. Przyszła z tzw,,starymi znajomymi". Pies był bardzo wystraszony, warczał, szczekał, nawet próbował ugryzc, chociaz sam się cofnął. Próbowaliśmy ,,patentu" z kiełbasą, podszełd, zjadł i dalej był niespokojny, nie chciał się bawić, krążył tylko niespokojnie siadając co chwile albo na mnie (siedziałam na podłodze), albo za mna. Nie wiem co mam robić w takiej sytuacji, bo moja matka mieszka za granicą i przyjezdza do Polski co pol roku. Nie chce żeby pies zrobił jej krzywdę, bo jej nie pozna czy zapomni kim ona jest.