Dziś pragnę przedstawić historię Nelsona młodego psa skazanego na dożywocie w schronisku.
"Bestia z Tarnopolskiej" to pies w typie amstafa, który niedawno dotkliwie pogryzł sąsiada swojego "właściciela" przy ulicy Tarnopolskiej:
[url]http://fakty.lca.pl/news,30002,Bestia_z_Tarnopolskiej_zlapana_.html[/url]
Pewnie zastanawiają się Państwo jak w ręce tak nieodpowiedzialnego człowieka trafił pies jednej z najgroźniejszych ras...
Otóż 18 czerwca tego roku w schronisku pojawił się młody chłopak. Wzbudził on zainteresowanie wolontariuszy swoim zachowaniem (interesowały go tylko agresywne psy). Ponadto niektórzy mówili, że znają tego człowieka jako drobnego przestępce z tzw. "dzielnicy". Niestety kierownik nie widział żadnych przeciwwskazań do wydania mu psa rasy amstaff. Nie zastanowiło go zachowanie tego człowieka, nie zapytał do jakich celów potrzebny jest mu taki pies. Nie poinformował go również, że psy tej rasy wymagają szkolenia oraz odpowiedniego prowadzenia.
Pieskiem o którym mówimy był Nelson - lubiany przez wolontariuszki, kochający ludzi, jednak bardzo energiczny i wymagający szczególnie odpowiedzialnego właściciela.
Po pewnym czasie młody mężczyzna trafił do więzienia, a Nelson na ulicę Tarnopolską do jego ojca. Według sąsiadów mężczyzna nadużywał alkoholu, urządzał libacje, przez wiele dni nie wyprowadzał psa na spacer i źle go traktował. Pewnego wieczora użył go jako broni i poszczuł nim sąsiada z wiadomym skutkiem...
Dziś Nelson znowu jest w schronisku, odzyskuje zaufanie do ludzi, przyjaźnie wita się z wolontariuszkami, je im z ręki. Niestety decyzją kierownika Nelson już nigdy nie wyjdzie ze swojego mikroskopijnego, wyłożonego kafelkami bosku, nie poczuje trawy pod łapami, nie trafi do nowego ODPOWIEDZIALNEGO domu, nie zostanie też uśpiony, bo to niehumanitarne...
[url=http://imageshack.us/photo/my-images/832/nelsonot.jpg/][img]http://img832.imageshack.us/img832/135/nelsonot.jpg[/img][/url]
"Bestię z Tarnopolskiej" stworzył kierownik schroniska oddając Nelsona młodocianemu przestępcy. Ten wraz ze swoim ojcem dołożył wszelkich starań żeby zaszczutego, zamkniętego w mieszkaniu psa zamienić w "mordercę"...
W imieniu Wolontariuszek proszę o pomoc dla Nelsona i poproszę o możliwość zrobienia więcej zdjęć