Jump to content
Dogomania

Roksia

Members
  • Posts

    85
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Roksia

  1. Zgadza się i popieram Cię haniubor:) w 100%%. Boguś poprostu źle trafił. Biedny tyle przeszedł i do tego jeszcze ten nieszczęsny dom.....brak słów. Teraz trzeba wierzyć , że bedzie dobrze i trafi do dobrych ludzi:)
  2. A ja uważam , że młody młodemu nie równy!! I mamy wiele przykładów zaniedbania, porzucenia i oddania psiaków przez różnych ludzi nie koniecznie młodych, starsi również są tacy sami!! To nie od wieku zależy jak już pisałam wcześniej , to wszystko zależy od podejścia do zwierzęcia, od wiedzy na temat danej rasy i tak jak pisałam jak ktoś nigdy w życiu nie miał psa to nie powinnien brać psiaka z "bagażem"! Bo taki psiak ma już swoje zasady i wiele w życiu przeszedł i potrzebuje odpowiedzilnych osób!! Dlatego nie polemizujmy na temat wieku ,, tylko pomyślmy jak dotrzeć - jak poznać ludzi , którzy nie nadają się na rodziny adopcyjne, zastępcze.Ja parę lat temu pisałam pracę mgr na temat boksiów, w tym czasie spotykałam się z wieloma osobami, z wieloma środowiskami i powiem Wam , że za granicą są specjalni ludzie , którzy dobierają ludziom odpowiednią rasę psa, żeby go nie skrzywdził !! I u nas też powinni być tacy ludzie, do których przed wyborem psa każdy powinnien się udać. Wtedy ludzie wiedzieliby jakiego psa mogą mieć i nie byłoby tylu porzuceń co jest na dzień dzisiejszy!!
  3. Zgadza się to tylko stek bzdur co wypisują!!! My jak wzieliśmy pierwszą sunię to mieszkaliśmy w 26 m2 i mały miał 1,5 roczku i co da się da!!!!! MAm piękną suczkę , mądrą i miksca dla każdego było!! Więc jak słyszę dom z ogrodem!Q! to normalnie szlak mnie trafia!! Teraz mam 56 m i jakoś się jeszcze jedna sunia mieści!! Kochani jak ktoś nie chce psa to zawsze coś wymyśli !!!
  4. A tak nawiasem mówiąc pasowałoby stworzyc taką czarną listę ogólnodostępną dla wszystkich fundacji adopcyjnych w której bedą widnieli ludzie nieodpowiedzialni- tacy jak Ci Państwo!! (bo dla mnie ich wytłumaczenie jest nieodpowiedzialne) I może wtedy te psiaki nie trafiałyby już na takich ludzi!! U nas w schronisku jest taka lista niestety coraz dłuższa, ale dzięki temu te psiaki nie trafiają już do tych ludzi!!
  5. [quote name='Bolsbokser']Też dzwoniałam i też nie odbierała. Ja w pierwszej kolejności podchodzę z gigantyczną rezerwą do módych par, które chcą się pobawić w adopcję. I powinno się ich brać pod lupę, na zasadzie młodzi, niedoświadczeni, w dodatku para ... trudniej o adopcję !!![/QUOTE] A ja uważam ,że nie wiek się liczy, bo sAMI jestesmy młodzi mamy 2-kę cudownych synków i teraz 2 cudowne sunie i jakoś potrafimy dać miłość i normalny dom Lunie!! To w cale nie idzie o wiek, to wcale nie idzie o wielkość mieszkania!!! Tu przedewszystkim chodzi o znajomość rasy i tacy ludzie którzy chcą mieć psinę z adopcji, powinni jednak mieć już wcześniej psiaka- bo takto oni są rozczarowani jak przychodzi do nich taka bida: Bo chuda!! Bo sika!!! Bo warczy!! Bo niszczy!! NIESTETY to często sie zdarza u psiaków trafiających do adopcji i dziwmy się im bo przechodzą one dość dużo stresu- które ludzie im fundują- czują się oszukane i tak naprawdę nikt nie zna ich przeszłości!! Dlatego tyle bid trafia do ponownej adopcji! NIE PSY są złe tylko ludzie nieodpowiedzialni!!!
  6. Przykre!! dla mnie to stek bzdur !!!Przepraszam!!! Co można zaobserwować w 2 dni?? Jaki tu jest problem?? Że chodzi po nocy , a w dzień śpi??? Że nie lub suchej karmy i smakołyków?? Że ciągnie na smyczy!!!!!! JEZUU!! Nie umię zrozumieć czasami ludzi!!!
  7. Popieram!!!Tak nie można!! To niech chociaż prawdę powiedzą!!! A nie głupie wymówki!! Bo to są tylko wymówki!! Ludzie te zwierzęta żyją i też czują!!! Tyle przeszły a jeszcze serwuje sie im takie dalsze życie!!! Drodzy byli właściciele- bo wnioskuję , że już się poddaliście!!! Przemyślcie porządnie decyzję bo może jest zbyt pochopna!! A jeśli rzeczywiście nie chcecie Bogusia to chociaż podajcie pradziwą przyczynę- by już kolejny dom go nie zostawił po kilku dniach adopcji tak jak Wy się poddaliście!!! Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak on to przeżywa!! Więc bądźcie fer i podajcie prawdziwą przyczynęę!!!!! I przypominam wszystkim którzy nas czytają i decydują się na adopcją tych biednych mordek, że to nie są szczeniaki - są to psiaki z bagażem przeżyć i jeśli chcecie im pomóc to powinniście się zastanowić nad tym przed adopcją a nie gdy pies jest już w domu!!! A jeśli nie potraficie sobie z nim poradzić to najpierw trzeba szukać pomocy i starać się pomóc, zdarza się ,że nie wyjdzie ale wtedy trzeba być prawdomównym- żeby móc takiej bidzie dobrać odpowiedni dom!! Boguś, Astra i Luna duzo przeżyły!!! Żyły w strasznych warunkach, srały i sikały pod siebie, jadły co dostały , albo i co znalazły.....parę fotek z tej hodowli i chyba każdy z nas jest w stanie sobie wyobrazić co te psiaki przeżyły!! Piły kiedy o nich sobie przypomniano!! Spały w własnych odchodach , czasem i na siedząco - widać po Lunce!! Na pole nie wychodziły!! Dlatego niewiedzą co to spacer!! Co to trawa!! Dlatego uczą się wszystkiego powoli, i to nie w 2 DNI , nie w tydzień , nie w m-c, na to potrzeba czasu i cierpliwości !! Człowiek pomoże a w przyszłości psiak się odwdzięczy!!!! PROSZĘ ZASTANÓWCIE SIĘ A JESLI TO WASZA OSTATECZNA DECYZJA TO POWIEDZCIE PRAWDĘ CZEMU GO NIE CHCECIE!!!!!!!!ŁATWIEJ ZNAJDZIE SIĘ MU DOM!!!!!!! Piszę bo słyszałam , że kukacie tu na forum!!!!
  8. Witajcie kochani co tu sie dzieje??? Czy nowy dom oddaje go bo niechce wracać do domu??? Jezu ludzie |Luna jest u nas ponad 3 tyg i mamy też problem bo ona boi sie wchodzić do każdej innej klatki po za naszą, boi się wychodzić z domu, wręcz trzeba ją wyciągać, ale tak jak wiele razy pisałam , po mału przezwycięża strach i już jak wychodzi na pole to idzie na początku nawet iść nie chciała. Dajcie mu kochani czas- te psiaki tyle przeszły!!!! One są takimi odludkami (nie dziwmy się -żyły w warunkach jakich żyły)!! Dajcie mu szansę proszę- niewiem czy nowi właścieciele czytają to forum, ale powinni bo wtedy wiedzieliby co się dzieje z tymi psiaczkami. :( Strasznie mi przykro ,że ludzie poddają się tak odrazu!!! Co to 2 dni??? One potzrebują kilkanaście miesięcy!!
  9. Dzięki Wielkie :) USG zrobione w tą sobotę i wszystko oki. Dlatego obserwujemy co dalej,. Kał oddajemy do badanie w czwartek. I bedą badani ponowione + jeszcze na tarczyce. Mam nadzieję ,że będzie ok. Dziś jadę po wagę i będziemy się ważyć , bo normalnie nie chce nam się wierzyć ,że spadamy z wagi bo po szelkach widać było jakiś tam przyrost masy. Donvitow Lunka jest cudowna:) I dlatego zostaje z nami na zawsze:) To jest taki super smutas:) Jeszcze serduszko jest w obserwacji bo bije bardzo wolno, ale żadnych innych złych objaw i szmarów niema. Fotki prześlę do Kapselka bo ja tu wrzucać jeszcze nie umię:) Pozdrawiam Was i trzymajcie za naszą psiunię kciuki:)
  10. Bez względu na to jAKA będzie i tak ją kochać będziemy z dnia na dzień coraz bardziej:) Bo jest tak cudowny boksiołkiem ,takim smutaskiem , że nie da się nie kochać:))) Teraz walczymy o jej zdrowie a reszta to przyjdzie z czasem:)))
  11. Witajcie kochani. Właśnie dzisiaj bylismy z Luną do kontroli. Uszka już lepiej, chociaż jeszcze jest lekki stan zapalny, dostalismy leki do uszek. Rozbiliśmy usg i naszczęście nie jesteśmy w ciąży!!! chociaż jej cieczka jest podejżana bo już dzisiaj mija 3 tydzień jak jest u nas z cieczką i nadal cieczka jest:( śledziona się troszkę zmniejszyła więc to juz dużo bo była bardzo wielka, nereczki dziś też było ładnie widać, widać jak na dłoni bo Lunka jest tak chuda ,że nie ma wogóle otłuszczonych narządów. Pęcherz moczowy był dośc wileki. Niestety spadamy z wagi:((pomimo tego ,że jemy dużo i chętnie) i to jest problem bedziemy ponownie wykonywać badania morfologiczne, teraz pod kierunkiem tarczycy się zbadamy, zbadamy także stolec. I za tydz znowu na wagę i zobaczymy. Serduszko nam bardzo wolno bije ... ale szmerów żadnych nie ma.. Panie dr będą nas nadal diagnozować:( Co więcej o Lunce, kochani ona jest jak taki niedorozwinięty dzieciaczek. Najlepiej czuje się z nami w domu. Przed wyjściem na pole nadal strasznie się zapiera, ale już osiągnęłiśmy sukces bo jak juz jest na polku to idzie. Ale jak widzi klatkę to zasuwa do domu ile wlezie. W domu jest cudownym psem, śpi , mydra ogonkiem i przygląda się. Dla niej wszystko jest dziwne!! Jest bardzo grzeczna, nic nie niszczy w domku zostają razem bardzo grzecznie, ona śpi, więc z tym nie ma problemu żadnego. Chcce się przytulać cały czas, jak nie pieści się z dziećmi, to z nami , to idzie i wtuli sie w Roksankę. Jest cudowna, ale nadal bardzo zestresowana, bardzo wycofana i nieufan. Nie dziwię się jej , bo jakby każdy z nas przeszedł takie piekło jak te psiaki to pewnie nie potrafiłby sobie z tym wogóle poradzić, a ona stara się. Jadła by na okrągło, piła ile w miskach do dna, świadczy to o tym jakie warunki żywieniowe miała. To taki dziwny boksiu....wyciszony , wycofany i szczęśliwy jak widzi nas wszystkich lub jak jest w domku. Spi w każdej pozycji, nawet na siedząco. Cóż więcej kochani, jak bedziemy wiedzieć coś więcej to napiszemy- aha najważniejsze dzisiaj się zaszczepiliśmy :) I za 3 tyg jedziemy na szczepienie wścieklizny. Pozdrawiamy serdecznie i życzymy Wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku , by był lepszy i by ludzie się w końcu opamiętali i nie krzywdzili tych biedych psiaków!!!!
  12. Kochane ona jest zastraszonym boksiem:( Ale nadrobi, natomist ta nasza Roksanka daje czadu za dwie boksiowe dusze:)
  13. Kochani teraz mamy dwóch synków i dwie córunie:) Każde z nich ma swój charakterek i każdy jest cudowny na swój sposób:) Kapselku nie mogłam podjąć innej decyzji:) Zapewniłaś nam cudowny tydzień , więc jeśli mogliśmy go przedłużyć to czemu nie:) Robimy Lunce zdj i będziemy przesyłać do Was bo sama narazie nie umię jeszcze tutaj wklajać:) Ale to co nasza psiaki wyprawiają to się słowami nie da opisać słowami trzeba zobaczyć:) Luna jest tak grzeczn, tak cicha. Zostają już same w domu , robiliśmy wczoraj i dzisaj próby i jest super. Psiaki śpią:) Lunka jest tak cichutka, że gdyby nie jej ogonek, ktory czasami myrda i obija się o coś robiąc stukot nikt nawet niewiedziałby , że w domu jest psiak:) Ach ale mamy cudowne święta :) Jak starszy synek dowiedział się , że zostaje to się popołakał.Mały nawet nie chciał słyszeć, jak z nim rozmawialiśmy, że może Lunka pójdzie do dobrego domku to mi powiedziałl , żebym sobie sama poszła....:) No więc sami widzicie:) Protest:) A kochan u nas spadł śnieg i nasze psiski oszalały:)
  14. :) Wiem kochanie przesłałam Ci relację ze zdj na emaila:) Jesteśmy szczęśliwi bo ona jest szczęśliwa:)
  15. Witajcie kochani :) Lunka zostaje z nami tak jak Kapselek napisała:) Nie potrafimy jej oddać:) Jest tak wdzięczna i tak cudowna , że nie umiemy............. Dlatego postanowiliśmy, że zostaje:) W razie jak będziemy potrzebowali pomocy to Wiemy że zawsze nam pomożecie:) Pozdrawiamy i życzymy wszystkim Wesołych Swiąt :) Tak szczęśliwych i wesołych jak będą u nas:)
  16. Kochani od dwóch dni borykamy się z decyzją co dalej... Niby Lunka jest u nas tylko tydzień, ale wszyscy się do niej bardzo mocno przywiązaliśmy:( Jest bardzo wspaniałym psiakiem nie sprawiającym żadnych problemów, kocha dzieci- z wzajemnością zresztą, na polu już jest coraz lepiej, z dnia na dzień wychodzi na pole coraz ładniej. Ma chwile gdzie staje i się zastanawia czy dalej iść (nawet stawia opór) – ale tych chwil jest już coraz mniej bo wie , że zaraz wróci do domu. Ona jest jak szczeniak , trzeba uczyć ją wszystkiego. Nie wie co to zabawki, nawet nie umie sie piłeczką bawić, z naszą Roksanką bawi się pięknie, zachęca do zabawy wywracając się na grzbiet, a nasza ją obskakuje i podgryza delikatnie, w momencie kiedy już nie chce się bawić albo warknie, albo wstaje na łapki i od razu myrda ogonem. Jest cudownym psiakiem, nauczyła się siadać, dawać łapkę, już zaczyna reagować na swoje nowe imię. Dlatego jest nam ciężko podjąć decyzję, ale nie będziemy zbywać bo z dnia na dzień jest coraz gorzej. Ciężka decyzja bo najchętniej zostawilibyśmy ją w domu, ale boję się ,że jak trzeba będzie jej pomóc w leczeniu, a tu możemy nie dać rady finansowo, gdyż u nas tylko jedno pracuje, a na dzień dzisiejszy nie wiemy co będzie dalej z jej leczeniem. Dlatego z wielkimi łzami w oczach.................ale wiem , wiem i wierzę , że znajdziecie jej dobry dom!! Bo nie przeżyłabym gdyby znowu cierpiała, a wycierpiała się kochanie bardzo! Alusiu jesteś wielka dzięki Tobie jja i moje dzieci przeżyły najpiekniejsze chwile:( Daliśmy jej serducho bo tyle mogliśmy dać!!! Niewiem jak nadal z leczeniem , bo to dopiero za 2 tyg powtórne usg, dlatego nie chcę przeciągać ... łży łzy łzy to wspaniały pies:)
  17. Morfologia Aluś również:) Pozdrawiam
  18. Aluś obdukcja Lunki jest na poczcie. Za 3 tyg powtarzamy usg by wykluczyć ciążę i tą śledzionę trzeba zobaczyć i nerkę:( Ale będzie oki wierzę w to :)
  19. Witakjcie kochani. U nas dziś boksiowe wariotki:) Od rana spanko, zabawy - a są poprostu super Lunka kładzie się na grzbuet i sie czochra i macha non stop ogonem a moja Roksa obskakuje ją z wszystkich stron i się cieszy niesamowicie:) Pijemy nadal choć dziś tyć mniej. Obserwujemy Lunkę cały czas! Wyjścia na pole nadal niestety bez zmian:( Ale bedzie dobrze wierzę mocno bo to wspaniały psiak:) Umiemy juz siadać i wie gdzie jej posłanie:) I jest tak szczęśliwa , że brak słów:)
  20. Tak miała. Nie ma temperatury! Na wizycie 2 dni temu miała 39, ale dziś nie ma. Jest zestersowana na polu i to strasznie , każde wyjście to masarka, psiak zapiera się łapami przez pierwsze 15 minut, dopiero jak się ją wyciągnie i oddali od domu to po jakimś czasie zaczyna iść. Najlepiej czuje się po za zabudowaniami. Na dużych przestrzeniach na polu. Natomist w domu jest do rany przyłóż, tuli się, baawi z moja drugą sunią i dziwuje wszystkiemu. No i pije ..................... i pije! Może pije na zapas, no już sama niewiem. Obserwujemy, dzisiejsze picie, zakończyło się podwójnym posikaniem w domu:( Będziemy obserwować i mierzyć ile wypije za całą dobę!!
  21. Kochani Lunka ma dbre wyniki krwi. Niestety nadal bardz dużo pije. Weterynarze kazali nam określić ile- zmierzyć prze całą dobę. Niestety dwa razy się zesikała w domu...ale może to mieć związek z piciem. Bo pije ogromne ilości. Teraz niewiadomo co może być przyczyną pojutrze konsultacja z weterynarzem:( Takto Luneczka jest cudowna, chce się pieścić. Niestety każde wyjście na pole jest dla niej stresem, ale jak już się ją wyciągnie to potem jakoś pomalutku drepta. Jest bardzo niespokojna jak jakiś pies zachodzi ją od tyłu,powarkuje i widać , że ją to stresuje. Cały czas chce by ktoś przy niej był. Niestety dziś popołudniu pojawiła się również biegunka, podalismy narazie smectę i obserwujemy następne kupy:( tyle kochani na dziś. Acha z naszą Roksanką bawi się wspaniale, jest bardzo grzeczna i bardzo uległa, nie pokazała jeszcze ani razu , że coś jest nie tak.
  22. Boże zamknęłabym ja w takich warunkach!!! POWINNA CIERPIEć TAK jak te psiaki!!!!! POPROstu serce pęka, właśnie czyściliśmy uszy i zakrapialiśmy antybiotyk!! Koszmar Luna ma tak zabrudzone, poranione, w strupach uszy, że wczoraj weterynarz czyścił ile mógł, dziś ja , ale to tak po troszku bo ona tak cierpi, tak ją to musi boleć:( ACH......brak słów!! Lunka własnie buszuje po kuchni:) Już teraz wiem czemu bidula pije i pije, jak ona żyła w takich warunkach !! POtrafi wypić swoje i naszej Roksanki!!!
  23. Wiem dlatego po 3 tyg trzeba owtórzyć usg, zwg na macicę i na tą śledzinę , która jest bardzo ale to bardzo duża:(
  24. Witajcie . Wczoraj wieczorem byliśmy u weterynarza z Luną. Miała wykonane badanie USG . Została odpchlona , odrobaczona, zostały przeglądniete i wyczyszczone porządnie uszy, pobrano jej krew do badania. I została oglądnięta i osłuchana przez weterynarza. Na wynii krwi czekamy. Luna dostala cieczkę, ma bardzo obrzmiały srom, obawialiśmy ropomacicza , ale na ta chwilę nie ma wypływu ropnego z pochwy. Stan ogólny Luny to każdy z Was widział na zdj, jest niedożywiona waży zaledwie 19 kg, a bedzie w wieku około 2 lat .Panie weterynarz stwierdziły , oglądając ją (sutki, srom) że musiała rodzić przynajmniej 2 razy- także bida się już wycierpiała:( A teraz się okaże czy Pan ja już zdążył zapłodnić czy nie, czy ta cieczka jest wynikiem stresu, czy miała być tak wywołana...miała wczoraj robione bardzo porządnie i długo usg bo obawialiśmy się czy nie jest w ciąży, alemacica jest na usg mała i nie widać w niej płodow na tą chwilę. Natomiast jest bardzo powiększona śledziona!! Ma strasznie duże naczynia , grubą ścianę pęcherza moczowego, nerki udało nam się zlokalizować po jakiejś chwili bo jest tak zachudzona!!!Weterynarze stwierdzili, że trzeba poczekać z 3 tyg i powtórzyć usg , żeby zobaczyć czy śledziona się pomniejszyła ( bo może to być tez przyczyną stresu i warunków w jakich bytowała). Czekamy też na wyniki krwi:( W uszach stan zapalny dostalismy lekarstwo(Panolog) na 10 dni minium i do kontroli, ponieważ w jednym uchu błona jest jakaś bardzo dziwna- i trzeba to obserwować. Takze Luna bedzie wymagala jak narazie opieki weterynaryjnej napewno. A i miała bardzo dokładnie badane serduszko, bo jak na psa po takich przejściach i takim stresie bardzo wolno biło. Udało nam się załatwić zniżki, ale to zawsze kropla w morzu. Dlatego bardzo prosimy , kto może wpsierajcie fundację a oni napewno zapewnią jej należytą opiekę weterynaryjną!! A co po za tym: Luna nadal potwornie boi sie wyjścia na pole! Uczy się wszystkiego pomalutku!! W domu jest cudowna, natomiast każdy spacer jest dla niej katorgą!! Jet wymęczona , jak może to się tuli i śpi. Jak bedziemy mieć wyniki krwi to zaraz napiszemy.
×
×
  • Create New...