Też jestem zdania, że kwestia sędziego. Z moją mastinką wystawiała się jej siostra, dwukrotnie się spotkałyśmy, suka ze strasznym stanem zapalnym rogówki. Za pierwszym razem trafił się młody sędzia weterynarz, który zajrzał w oko, obniżył ocenę i uświadomił Panią, za drugim sędzia nawet nie zaglądał. U mastinów oskórzenie na głowie jest duże i żeby dojrzeć całe oko trzeba naciągnąć skórę na głowie:) Ale też sędziowie przynajmniej w tej rasie nie zawsze zwracają na to uwagę, a kolor oka tez jest we wzorcu określony..