Witam,
jestem nowym panem Misia:lol:... Miś ma się dobrze, wczoraj był oczywiście nerwowy, ale bez przesady. Noc przespał spokojnie, wybrał sobie miejsce w przedpokoju, bo tam chyba najchłodniej... Z chłopakami się dogaduje bez problemów, parówki zrobiły swoje ;)... Kotka na razie mieszka z chłopcami na poddaszu domku. Poddasze jest adaptowane i tam mieszkają moi synowie. Schodki prowadzą na nie strome, Pani Małgosia widziała, to wie, że Miś nie da rady się wspiąć na nie... Jego misia tusza na to nie pozwoli...:lol:... Kotka na spacery wychodzi przez okno na dach, albo takim zewnętrznym wyjściem z poddasza bezpośrednio na dwór, więc z Misiem nie styka się, jeśli nie chce... Ale dziś rano, gdy wstałem, zastałem ją bawiącą się moją ładowarką w odległości może 1 metra od leżącego Misia... Miś ją poczuł, wstał i węsząc zrobił krok w je stronę. Wtedy ona dała dyla na górę... Zobaczymy, może się polubią z czasem, a jeśli nie, to będą musieli się tolerować... Albo żyć jak Paweł i Gaweł z wiersza... On na dole, ona na górze...:lol:... W każdym bądź razie: "Misia już nie oddamy!!!"...:lol: