Jump to content
Dogomania

lakomciaa

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

lakomciaa's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. to fakt że osobiście na szkolenia nie jeździłam z mężem ale mąż przekazywał mi wszystko żebym wiedziała jak zajmować się psem i jak upilnować ją (bo to suczka)
  2. Jestem z Poznania, treser jest z Woli. chodzi właśnie że nie były to typowe ugryzienia tylko kąśnięcia tzn pies chwycił i puści, nigdy nie warczał na synka. nie zostawiam go samego tylko jak ja myję np naczynia czy robię inną rzecz przy której nie mogę być obok syna to on bawi się wtedy w pokoju zabawkami i to jest sytuacja w której może coś się stać...
  3. [quote name='Beatrx']psa i dziecka pilnuje się od samego początku, a nie dopiero po ugryzieniu. psa szkoli się przez całe jego zycie, a nie przed dwa lata a potem się nic z nim nie robi. pies jest niepodporządkowany i trzeba zacząć z nim intensywnie pracować. klatka ma być dla psa azylem, do którego moze się udać na odpoczynek. tu nie chodzi o wsadzenie psa do klaki na siłę i trzymanie w zamknięciu... treser wam tego nie wytłumaczył??[/QUOTE] pokaż mi dziecko , które da się upilnować przez cały czas... chodziło mi o to że nie pozwalaliśmy mu zostawać sam na sam z psem. A co do szkolenia to znowu widzę że jestem łapana za słowa... Przez 2 lata mąż jeździł z psem na szkolenie do ośrodka ale to nie znaczy że później pies miał samowolkę. No właśnie co do tresera to przedstawił to w taki sposób że pies ma być tam zamykany jak jest dziecko w domu.
  4. jesteśmy w kontakcie z treserem ale nie zdecydowaliśmy jeszcze czy chcemy tą klatkę... boje się strasznie że zmieni to psychikę naszego spa... no i ta klatka miałaby być cały czas zamknięta co dla mnie jest przerażające... to jest bardzo uczuciowy i przyjaźnie nastawiony dla ludzi pies tylko że przez pierwsze 4 lata życia był tylko z moim mężem później pojawiłam się ja i pół roku później dziecko nasze...
  5. Witam Mój 7 letni red nose (suczka) ugryzła mojego synka(1,5) roku, skończyło się szwami i niewielką blizną... od tego czasu pilnujemy psa i dziecka. 3 miesiące później pies znowu chciał ugryź dziecko na szczęście odsunęło się i nic mu nie zrobił nasz pies... nie wiem co robić bo pies nie jest agresywny(pies miał w młodości 2 letnie szkolenie) tylko to z zazdrości o męża... treser doradził klatkę do domu.... boję się zmian w psychice psa po wsadzeniu jej do klatki:-( ale najbardziej na świecie boję się o moje dziecko, bo mogło i może nadal skończyć się to tragedią.
  6. Witam miałam podobną sytuację... 7 letni red nose (suczka) ugryzła mojego synka(1,5) roku, skończyło się szwami i niewielką blizną... od tego czasu pilnujemy psa i dziecka. 3 miesiące później pis znowu chciał ugryź dziecko na szczęście odsunęło się i nic mu nie zrobił nasz pies... nie wiem co robić bo pies nie jest agresywny(pies miał w młodości 2 letnie szkolenie) tylko to z zazdrości o męża... treser doradził klatkę do domu.... boję się zmian w psychice psa po wsadzeniu jej do klatki:( ale najbardziej na świecie boję się o moje dziecko, bo mogło i może nadal skończyć się to tragedią.
×
×
  • Create New...