1.Jeżeli mamy taka możliwość to przed przyjściem gości wyprowadzic pieska na dwór by mógl dokładnie opróżnić pęcherz , wybiegał sie i wyszalał. Gdy ktos wchodzi do mieszkania ,posikującego psa należy wyslać do swojego miejsca ( posłanie , kąt pokoju ). Na podekscytowanego psa nie zwracamy uwagi , nie patrzymy i nie mówimy do niego . Po chwili pozwalamy psu sie przywitać ,jeżeli jednak znów zaczyna zbytnio sie ekscytowac ponownie go odsyłamy do posłania , by ochłonął .W razie ,gdy pies juz zdążył posikać , wycieramy podłoge -nie karcimy ,nie krzyczymy,nie złościmy sie na psa - ponieważ on to wyczuwa ! Tak postepujemy aż do skutku.
Ps. Może to potrwac nawet kilka godzin ,ale trzeba cwiczyc codziennie i przy kazdej okazji, a w koncu przynosie upragniony skutek i problem z głowy.
Na posikującego psa nigdy ale to przenigdy nie wolno krzyczec , badz go za to karcić ,bo to tylko wzmaga problem.Choc jest to trudne , by sie nie zezłościć trzeba jednak sie powstrzymac i zlekcewarzyć to. Gdy pies czegos sie wystraszy uspokoić go ,niech np.wskoczy nam na kolanka , niech zasika nas :) ,poczekajmy aż sie uspokoi i odeślijmy do posłania , wrocmy do czynności jakie wykonywalismy jak gdyby nigdy nic.Poswiecmy sie parę razy dla dobra sprawy , a rezultaty gwarantowane.Powodzenia :)