tak, jak najbardziej.
jestem zainteresowana od samego poczatku, to byla milosc od pierwszego wjerzenia :)
niestety tak sie zlozylo, ze kolejny rok spedzam za granica, wiec w tym momencie nie ma mowy o adopcji. wiem, ze to sporo czasu i nie chcialam za bardzo o tym mowic, bo moze znjadzie sie ktos juz jutro kto Kubusia pokocha i przygarnie i jak najbardziej mu tego zycze. ale jesli bidula nie znajdzie domu do zimy, to z cala pewnoscia znajdzie go u mnie.