-
Posts
549 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Hill.
-
Czy ktoś wie czym różnią się te smycze? (oprócz długości) [URL]http://allegro.pl/flexi-comfort-basic-m-linka-do-20kg-5m-lila-6795-i2271885518.html[/URL] [URL]http://allegro.pl/flexi-comfort-long-m-linka-20kg-purpurowa-fl-3985-i2278874047.html[/URL]
-
.................
-
O dziękuje :) Mam jeszcze takie pytanie - one są bardzo obudowane od góry - czy to psa nie grzeje? Jak z waga? Ciężkie? [URL]http://www.p1es.pl/mini-obwod-klatki-4067-cm-c-2_4_20.html[/URL]
-
Czy Juliusy nadają się jako zwykłe szelki na spacer?
-
[quote name='vege*']Napisz do nich i się dopytaj o wszystko ;-)[/QUOTE] Podjadę w tygodniu jak mnie najdzie na kupowanie :] Nie jestem pewna czy jej nie oglądałam poprzednim razem (oglądałam tyle wzorów że już mi z głowy wyleciało), ale chyba była za duża.
-
Ooo to szkoda bo naprawdę ładna. Ale tak patrze i na stronie dystrybutora mają, to może jeszcze się załapie: [url]http://rogz.waw.pl/nowosci/grupa/?id=66[/url] Tylko że ja patrzę raczej na przyszłość, bo takich małych rozmiarów co by na szczeniaczka pasowały to chyba z tego wzoru nie ma. No i trzeba kupować z jakimś umiarem - w tym miesiącu już 2 Rogzy nabyliśmy :P
-
[quote name='drzalka']Nowy Rogzik : [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg195/scaled.php?server=195&filename=dsc0697001.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/6148/dsc0691p.jpg[/IMG][/QUOTE] Śliczna! Jak się nazywa ten wzór?
-
A co powiecie o paskach z piersi kurczaka? Kupiłam dla szczeniaczka, ale jeszcze nie przetestowane. [url]http://img.bazarek.pl/322764/17125/2998444/4365350094f1741fc7571b.jpg[/url]
-
W tych ostatnich, niebieskich, było by super ;)
-
A to chyba, że w XL, mój błąd, bo mierzyłam na M. A co do półzacisków: jakie wolicie - z takim właśnie paseczkiem czy z łańcuszkiem?
-
Rogza ma 7,5cm. To tylko 5mm różnicy. A co do samej obroży to bardzo ładna.
-
No to na pewno kupię :) Dzięki
-
filodendron, nie mam pojęcia bo jeszcze takiej nie miałam... Ale wydaje mi się, że jakby co można ją na tyle poluzować, żeby nie uwierała. gops, dzięki :] A powiedz mi jeszcze - jaki to jest materiał? Nie szeleści?
-
Co myślicie o tej kurtce? [url]http://www.husosky.shoper.pl/pl/p/KURTKA-DLA-PSA-ISTILIK-PLUS-zimowa/165[/url] Dla psa bez podszerstka, z włosiem ala chart włoski/doberman w rozmiarze medium :)
-
Dziś dowiedziałam się, że sunia jest już w nowym domku. :multi: Mimo wszystko się cieszę bo problem sam się rozwiązał - sunia ma nowy dom, a ja będę cała dla szczeniaczka. Dziękuje Wam za odpowiedzi ;)
-
wikikoniki sunia jest w Piasecznie... Nie wiem czy do DT by oddali bo oni chyba szukają stałego. Jakby co to tutaj jest link + kontakt: [url]http://allegro.pl/suczka-rasy-parson-russell-terrier-i2060610510.html[/url] Sybel to pseudo raczej nie trafi bo jest wysterylizowana... Będziemy ogłaszać, bo wygląda na to że jej nie weźmiemy. Mimo wszystko dobro szczeniaczka jest u mnie priorytetem. ladySwallow przez właściciela. Niestety nie wiem z jakiej jest hodowli, o tym że jest rodowodowa wiem od osoby która na początku miała ją wziąć, ale musiała zrezygnować. To uciekanie też budzi moje wątpliwości bo nie jest to powód dla którego oddaje się psa, z drugiej strony różni są ludzie...
-
Szczeniaczek rodowodowy. Z tym zarażaniem to chodzi mi o to, że ONA po kontaktach z psami na spacerach mogła by jego czymś zarazić, bo piesek przecież będzie w kwarantannie. Jeśli sunia zetknie się z zarażonym psem to czy nie przyniesie dajmy na to nosówki do domu? Przepraszam, może zadaje śmieszne pytania, ale choroby wieku szczenięcego są mi jeszcze trochę obce. Suczka oddawana jest ponieważ ucieka przez dziury w płocie (swoją drogą co to za powód, żeby oddawać psa który jest z nimi 4 lata). Mam jeszcze takie wątpliwości - ona była wychowywana z kotem i dziećmi więc przypuszczam że jest dość odporna psychicznie, jednak z psami miała kontakty tylko na spacerach. Czy to może rodzić jakieś problemy gdy miała by zamieszkać z innym psiakiem? EDIT: ladySwallow mam dokładnie takie wątpliwości... Dać sobie spokój...? Suczka rodowodowa, za darmo, może ktoś inny się zgłosi...
-
Chyba trochę nie jasno napisałam... Problem jest taki, że suczkę trzeba wziąć teraz, a szczeniaczka dopiero za ponad miesiąc... Stąd problem. Gdybym mogła ją zgarnąć jakby mały był już po szczepieniach to problemu by raczej nie było. Najbardziej się martwię, że ona wzięta teraz, go nie zaakceptuje. No i co wtedy robić? :( To by była istna tragedia, bo nie dopuszczam do myśli oddawania żadnego psa. Drugim problemem jest kwarantanna. Czy suczka nie przyniesie ze spaceru do domu jakiegoś świństwa? Jak temu zapobiec? Jeśli ktoś mógłby mi wytłumaczyć - jakie badania przeprowadza się aby ustalić czy suka nie zarazi malca (czy teraz nie jest nosicielką)? Dziękuje za pomoc
-
Mam do Was takie pytanie: jak się ma sprawa z postojami podczas podróży. Będę jechała z Warszawy aż na południowy kraniec Polski po mojego psiaka. Na pewno będzie sporo postojów, no i właśnie - przecież wtedy wypuszcza się pieska na całkiem nieznaną ziemię po której Pan Bóg wie co chodziło i się załatwiało. Jak przy tym wygląda kwestia kwarantanny?
-
No dobrze, ale chyba było by rozsądniej gdyby poprosili o zabranie psów, a nie darli się jakby ich niedzwiedz zaatakował. Nie mówiąc już o tym, że swoim zachowaniem mogli je tylko zdenerwować. Nie wspomniałam też dość istotnej rzeczy - było to ośrodek typowo "psi". 3/4 osób tam było z psami, większość bez smyczy. Nie usprawiedliwiam się, może i mój powinien być uwiązany, ale nie zamierzam przyznać, że tamci zachowali się słusznie. Już nawet nie dodaje, że psy były cały czas zajęte sobą i podczas zabawy nawet na nich nie spojrzały. Warto dodać, że to miejsce było dla nas zaskoczeniem. Mieliśmy jechać gdzie indziej, ale pańcie która miała nam wynająć dom się rozmyśliła "bo rodzina przjedzie" gdy bylismy juz prawie na miejscu '.' I przekierowala nas do 'znajomej' ktora ma domek w lesie. Domek okazal sie osrodkiem - wiecej juz nie musze mowic. :angryy:
-
Na wczasach mieszkaliśmy w domkach jednorodzinnych w lesie - kilka domków obok siebie na ogrodzonym terenie. Jakimś cudem, mój pies zaprzyjaźnił się z sąsiadem, Seterem. Pewnego dnia bawili się w najlepsze przy ścieżce. A tu idzie jakaś starsza parka. Zaznaczam, że oba psy nigdy nie były agresywne do ludzi. No więc skaczą sobie, bawią się ładnie i w pewnym momencie zaczęli na siebie podszczekiwać. A baba we wrzask, facet się drze na cały ośrodek "Zabierzcie te psy!". A futrzaki stoją i nie wiedzą co począć. No to poszliśmy, zabraliśmy. A facet dalej swoje i jeszcze do właściciela Setera zaczyna pyskować. :shake: Jak ktoś się tak panicznie boi psów to mógł by z łaski swojej pojechać gdzieś, gdzie z psami nie przyjmują.