[TABLE="class: uiGrid mvm"]
[TR]
[TD="class: vTop"]Biedak leżał przy drodze na śniegu na mrozie i był skrajnie wycieńczony . Nie miał już nawet siły wstać, sama skóra i kości.Patrząc na niego to na pewno nie jadł od bardzo dawna. Trudno było go nie zauważyć, jakiś wspaniałomyślny człowiek położył obok niego reklamówkę z parówkami i kiełbasą ale psinka była już w takim stanie ,że nie miał siły jeść. Nie mogłam go tam zostawić na pewną śmierć, myślę ,że była by to kwestia kilku godzin tym bardziej ,że od tygodnia w nocy temperatura spada poniżej -10 stponi:(. Wzięłam psinkę do domu nakryłam kocami , bidak trząsł się chyba jeszcze przez dobre cztery godziny. Po troszku zaczął pić, pierwszego posiłku organizm nie przyjął ale po troszku zaczął jeść :) Na drugi dzień został wykąpany bo wytytłany był okropnie , przy myciu trzeba było bardzo uważać aby go nie uszkodzić bo dosłownie sama skóra i kości. Jest tak wygłodzony , że nawet chce zjeść miskę metalową , w której dostaje jedzenie. Już dzisiaj po dwóch dniach ma się dużo lepiej :) Jest to młodziutki piesek , myślę, że ma około roku. Po mimo tego co doświadczył zaczyna być radosny i chętny do zabaw:) Jest mały tak do kolan. Niestety nie mogę go zatrzymać gdyż moje psy nie tolerują innych psów ,już teraz mam problem bo muszą być odizolowane od siebie:( Bardzo proszę pomóżcie znaleść dom stały lub tymczasowy dla psiaka ;(( kontakt- Dorota - 514507915
[/TD]
[/TR]
[/TABLE]
[URL="https://www.facebook.com/events/429341447148572/"]https://www.facebook.com/events/4293414 47148572/[/URL]