Ja nie wiem czy ktos z komentujacych -coraz ostrzej,- probujacy rozwarzac za i przeciw, sklaniajac sie nawet do oceny wlascicieli ktorzy sa tu nie obecni-przeczytal pierwszy watek i zauwazyl ze forum przede wszystkim rozpoczal brat poszkodowanej. To nie ona zalozyla forum i to nie ona sie tu wypowiada. CHlopak przezywa, nie dokonca wie wszystko chcial by poradzic im cos jesli chodzi o formalnosci a wy rozdrapujecie o oceniaice wlasicieli . Im nie w glowie teraz siedziec i myslec o kasie czy szukaniu winnych stracili mala istotke. Psinke ktora w miesiac czasu zaprzatnela sporo uwagi i pozytywnych emocji. Stalo sie nieszczescie, pech, przypadek. Trudno tu kogos obwinic. Zastanowcie sie zanim jedziecie po kims ostro.Czytajcie watek po koleji bo pozniej tez byla odpowiedz od tego brata. Dziekuje