Nie wiem co to jest dt (?), wrzuciłam linka na moja tablice na fejsbuku, koleżanka też ma.
Z ogłoszeń nikt się nie odezwał, kompletnie zero odzewu, pytałam ludzi z wolontariatu, w którym brałam udział, ale też nic.
Pies nie może u mnie zostać, niestety niszczy rzeczy, non stop trzeba po nim sprzątać. Ja nie mogę go trzymać w nieskończoność, miał byc u mnie tylko na chwilę, starałam mu się pomóc, ale niestety nie dało się, półtora miesiąca sprzątałam psie kupy i siki, wstawałam i do roboty ze szmatą (choć pies wychodzi regularnie na spacer), rozerwane ksiązki i gazety, to jest pies, który nadaje sie do ogrodu, a nie do mieszkania w bloku, ja już po prostu nie mam siły. Jeszcze pogryzł bezcenne rodzinne zdjęcia. Po prostu nie mam już nadziei i nie wiem co bym jeszcze mogła zrobić. Ludzie, których spotkałam jakiś czas temu na spacerze, też się włączyli (byłam z nimi w kontakcie telefonicznym), próbowali znaleźć dawnego właściciela, pytali po okolicy, pytali znajomych, rodzinę i nic. Po prostu nie mam już siły, pytam kogo się da :// Mieszkanie będzie do sprzedania, ja się wyprowadzam i bedę wynajmować, po prostu nie ma szans, żebym go brała, a moja mama nie wyrobi z dwoma psami, których jak są razem nie można spuścić z oczu.