Witam Wszystkich.
Ja jestem aktualną właścicielką Rzygulki, zwanej Bellą a obecnie Bellindą.
Podróż po preparacie weterynaryjnym przebiegała jedynie z silnym ślinotokiem.
Jest kochaną dziewczynką tylko bardzo wypłoszoną i wszystkiego się strasznie boi, nie wiem dlaczego, przecież była w domu dwa miesiące.
U nas miała być na dworze ale musi się przyzwyczaić, na razie nie chce wejść do budki, przygotowanej dla niej.
Dlatego dopóki nie zaakceptuje nowej budki, śpi w domowym garażu na kołderce i swoim kocyku.
Ogólnie jest radosna, cieszy się na mój widok, skacze, daje buziaczki.
Ale ma smutne oczka i bardzo chudziutka.
Mam nadzieję, że się przyzwyczai i będzie jej dobrze.