Jump to content
Dogomania

Szyjka05

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

Szyjka05's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Ja wiem ze jedno nie żyje a jak się meczą dwa u mojej koleżanki aż serce chce pęknąć.A u mnie jak się sunia męczyła tak wyłam i nie mogłam nic zrobić tylko czekać.One miały szczęście że znalazłaś się Ty Kochana a co z reszta która tam umarła w męczarniach :placz: Wczoraj dostałam wiadomość od mojej znajomej ze była w schronie.Napisała mi ze jest w miarę czysto i sucho i pomieszczenie w którym są boksy dla szczeniaczków i kotków są ogrzewane .Ale zostały tylko 4 szczeniaczki a były we wszystkich boksach adopcyjnych.Nie wierze że tyle poszło do adopcji.Jesteś kochana ze się zgodziłaś je wziąć . Jak oddam te moje sunie do adopcji to wezmę od Ciebie chociaż dwa jak wczesniej nie znajda domków :lol:
  2. Tych nie widziałam one były priorytetowo przyjęte więc był w biurze co i tak nic nie dało bo umarły dwie starsze sunie a dwa szczeniaczki są w krytycznym stanie .Ja je widziałam wszystkie tam na tej posesji skąd zostały zabrane.Natomiast widziałam coś innego ale do zakończenia sprawy nie mogę pisać za dużo,na pewno będzie to wszystko czym dysponują nie które osoby opublikowane.Olalolaa jesteś z Czest.jak będziesz robić kolejna paczkę pisz co potrzeba to kupie i Ci dostarczę.
  3. Jeju dzięki za odpowiedz Proszę ile człowiek może sie jeszcze nauczyć i dowiedzieć. Naprawdę jest to dla mnie cenne Ja znowu zajmuje się psiakami ale kociakami tez właśnie mam Kotkę z uszkodzonym okiem która była na dodatek w ciąży wiec mam jeszcze 4 maluchy Ale już maja prawie 3 mies. wiec nie długo do adopcji ale tez mi chorowały wiec cudowałam z Cebinem i Srebrem Koloidalnym i oczywiście leki od weta.Kurcze tak eis cieszę że szczeniaczki są bezpieczne w schronisku czekała by je pewna śmierć I tak ze nie chorowały tak bardzo Mnie się moje maleństwo nie udało uratować Wzięłam najmniejszego szczeniaczka ale był za bardzo chory :)Mówię Wam Dziewczyny myślałam ze mi serce pęknie widziałam te Bidy poprzytulane jedno do drugiego ,trzęsące eis z zimna .Mój Boże do tej pory nie mogę ochłonąć I nie mogę nic zrobić bo mam zakaz wstępu hehehehehe to jest najlepsze.To zamawiam sobie ta cudowna pastę Bożenko gdzie jest twój adres albo numer konta,co jest konkretnie potrzebne postaram się coś tam dorzucić do maluchów
  4. Witam Jestem tutaj pierwszy raz dlatego proszę o wyrozumiałość jak coś poplątam .Jestem osoba zaangażowaną w ta sprawę z suniami i szczeniakami.To prawda jak ktoś napisał ze w Częstochowie uzyskać jakakolwiek pomoc graniczy z cudem .Ja u siebie mam sunie wyciagnietom cudem ze schronu chora i druga sunie tez ze schronu 10 letnia .Pojechałyśmy z koleżanką do schronu bo ktoś nam powiedział że szczeniaki siedzą na mokrych posadzkach tak rzeczywiście było.Chciałyśmy adoptować po dwa szczeniaczki ale niestety się nie udało Na razie nie mogę napisać jak jednak załatwiłyśmy ta sprawę że wyciągnęłyśmy razem cztery szczeniaczki.Oczywiście odrazu wet diagnoza parvo i walka o życie która częściowo przegrałyśmy Z czterech przeżył jeden który teraz ma kaszel i katar jest cały czas leczony bierze zastrzyki.Wszystkie te szczeniaczki które wtedy widziałyśmy poumierały Wiemy to od podstawionych ludzi którzy tam chodzili ponieważ My miałyśmy już zero wstępu.I własnie to skłoniło Nas do przerwania milczenia i opisania jak jest w Częstochowskim schronie do tego doszła jeszcze ta sprawa z suniami i szczeniaczkami która tylko potweirdziła to co napisaliśmy.Oczywiście jest afera jak cholera bo schronisko nie ma sobie nic do zarzucenia ale dowody mówią same za siebie.Super ze szczeniaczki trafiły do Pani Bożenki maja teraz 100% szansy ze będą żyć .Ale co z pozostałymi które umierają tam z zimnie na mokrej podłodze .Mówię Wam jak to zobaczyłam to serce myślałam ze mi pęknie a najgorsze że miałam zakaz odzywania się i komentowania .Inna osoba widziała szczeniaczka który konał na podłodze boksie adopcyjnym i tez nie mogla się nic odezwać Pani Kierowniczka która z nią chodziła zasłoniła go myśląc ze ta osoba tego nie widziała Masakra!!!!! Chciałam przy okazji zapytać bo tutaj wyczytałam o paście calo-pet Czy mogę ja podawać szczeniaczkowi o parvo I mam takiego kotka małego bidę Matke mu samochód przejechał ,chudy ma około 4 mies .czy jemu tez mogę to podawać ...
×
×
  • Create New...