Pytanie jaką rasę wybrać zadałem na str. 206. Aktualnie są trzy strony postów a ja nadal nic się nie dowiedziałem :(
Dyskusja przerodziła się w temat : Jak żyć i postępować z psami ? Chyba poproszę admina o założenie takiego tematu :)
Pięknie piszecie, widać, że kochacie psy i zależy wam na tym żeby miały jak najlepsze warunki i dużo miłości.
Mnie też na nich zależy, ale niestety nie mogę całego życia zawodowego i prywatnego podporządkować psom.
Ale uważam, że nawet gdy nie mam czasu na częste spacery to i tak lepsze są warunki w domu dla narodzonego psa czy to kundla czy z hodowli, niźli porzucenie w lesie, na ulicy czy oddanie do schroniska bo miot był duży i nie było komu oddać albo chętnego kupić.
Wiem, że psy lubią spacery i jest to jednocześnie bodziec, do tego, żeby się samemu ruszyć. Gdy miałem owczarka niemieckiego, w miarę swoich możliwości czasowych wychodziłem z nim na spacer, a w weekendy, długie wypady do parku czy na rower stały się normą. I będę robił wszystko, żeby przy nowym pupilu też tak było ( omry :) )
Dlaczego wybór mój padł na psa stróżującego ? - alarm w domu mam :)
- gdy nikogo nie ma w domu pies będzie przebywał na dworze, więc powinien być odporny na niskie temp. (zima), pilnując podwórka.
Dlaczego mało liniejący
- ponieważ wiosną, latem, gdy dom jest otwarty i pies bez problemu krąży pomiędzy domem a podwórkiem, lepiej by było nie znajdować sierści w obiedzie.
Nie jestem przesadnym pedantem i takim być nie można mając w domu zwierzęta ale wiem co to znaczy mocno gubiący przez cały rok sierść pies i jaki jest problem z utrzymaniem porządków w domu. Na pewno wiecie, że inaczej zachowuje się sierść psa mieszkającego w bloku a inaczej u psa przebywającego na ogrodzie lub na ogrodzie i w domu.
Powinien być duży,
- ponieważ lubię duże psy a małego już mam (ratler)
Łatwy w pielęgnacji,
- tzn. nie w stylu owczarka szkockiego lub afgańskiego.
Czy tym razem doradzicie ? :)