Ja rozumiem, o kastracji pisałam w sensie, że ja bym go zaprowadziła na zabieg jakby nie dało rady wcześniej, to najmniejszy problem, ale chodzi mi o dziecko kurcze. Żeby potem nie było niespodzianek. Ja akurat w sobotę wy adoptowałam kotkę z tymczasu i mogę sobie pozwolić na pieska, a szukam właśnie małego do bloku. Ale o młodego sie tez boję. Na FB jest podobny piesek który toleruje i dzieci i koty ale coś chyba go za bardzo oddać nie chcą.