Kiedyś mój pies sobie ubzdurał, że nie przejdzie przez taki jeden most. Zaczałem kilka metrów od mostku, nim psina nie zrobi się niespokojna, dawać jej smaczki, za każdy krok, który zrobiliśmy w tamtą stronę, żadnego szarpania się, przenoszenia itd., kilka (naście) takich powtórzeń i nie ma problemu, pamiętaj, że jest to dość pracochłonne i czasami potrafi długo trwać. Nie rób tego na siłę, w moim przypadku efekt był zawsze odwrotny, trochę popracujesz z psiną i efekty same przyjdą.