Witam. Kilka dni temu odebrałam półrocznego Setera Irlandzkiego z pijackiej meliny. Podobno pies był bity, głodzony i zamykany. Problem polega na tym że gdy zostaje sam, nawet na chwilę to wpada w panikę, niszczy drzwi skacząc na nie i ujada jak by go żywcem obdzierano ze skóry , nie da do siebie wejść bo od razu skacze i ani prośbą ani groźbą ani nagrodą nie da się go przekonać żeby nie skakał. Bardzo chcemy aby z nami został więc chcieli byśmy poznać jakiś sposób aby wyeliminować jego strach przed pozostaniem samemu. Niestety nie wiemy co tak na prawdę się wcześniej temu psu działo i jaki wpływ miało na jego psychikę więc prosimy o poradę, aby pomóc psu a nie jeszcze bardziej mu zaszkodzić. Jeżeli wiecie w jaki sposób nieinwazyjnie rozwiązać nasz problem to prosimy o podpowiedzi