Mi się też łezka w oku kręci, ale to z radości :D Najważniejsze, że psisko jest już u siebie, a cała reszta jakoś się ułoży ( operacja i rekonwalescencja ). Zawsze to na swoim lepiej się dochodzi do zdrowia i formy a jeszcze jak własne człowieki pocieszają i dbaja o wszystko to żyć nie umierać :D Miałam się pytać o finansowanie drugiej operacji, ale jest już odpowiedź ;)