Witam wszystkie osoby które uczestniczyły w wątku Duni obecnie Dali. Tak sobie pomyślałam, że może napiszę co u nas słychać, może ktoś będzie zainteresowany.Minęło 6 lat jak Dalia jest z nami. Dalia czuje się świetnie, niestety pożegnała w kwietniu swoją towarzyszkę Kejsi. Wróciła trauma i Dalia nie chciała zostawać w domu sama, wyła że słychać było na całe osiedle. Pani od której była zabrana Kejsi, zaraz namówiła nas na psinkę zabraną od budy, 4,5 kg chudzinka 2 lata. nie bardzo chciałam bo za młoda dla Dali ale pani tak nalegała że zabrałam. Mimo że Dalia nie okazywała zachwytu,przestała wyć.A powiem jeszcze że w ub. roku z drzewa ściągneliśmy kotkę, właściwie to straż pożarna, i chcieli zawieść do schroniska więc postanowiłam przynieść do domu, kotce z psami było nudno , więc wzięłam z fundacji drugą kotkę, tak więc Dalia ma towarzystwo spore.pozdrawiamy wszystkich zainteresowanych.