Od wczoraj jestem dumną/niedumną posiadaczką szczeniaka Yorka. Uprzedzam pytania - rasowy, nierasowy bo znaleziony.
Do tego znaleziony w takim miejscu, że wszystko wskazuje na to, że psiaka się po prostu ktoś pozbył :(
Wet powiedział, że ma ok 8 tygodni, trochę parska, ale to okaz zdrowia (znaleźliśmy go chyba w dobrym momencie)! Nie wierzę, że ktoś mógł zgubić takiego szczeniaka malutkiego, więc podjęłam decyzję, że psiak zostaje u mnie :) Jest absolutnie uroczy!
Po kąpieli i doprowadzeniu futra do ładu okazało się, że zakochałam się w tym cudownym pyszczku. Psiak czuję się wyjątkowo dobrze, mimo szoku ze zmianą miejsca zamieszkania i ciepła kompletujemy wyprawkę. Mamy już legowisko, maskotę, miseczki, jedzonko i całą resztę:)
Pan Platon większość dnia przesypia, ale gdy się budzi zaczyna pokazywać pazurki ;) Biega, wierci się, zaczepia większego psiaka, i stanowczo się denerwuje gdy coś idzie nie po jego myśli :)
Czytam forum i nadrabiam wszystkie wiadomości odnośnie takiego maleństwa, bo mój ma już 8 lat :) Jeśli macie jakieś rady dla nas to chętnie posłuchamy. Pozdrawiamy serdecznie! Ja i Pluto :)
[IMG]http://i993.photobucket.com/albums/af60/zlosnica87/Pluto/pluto2.jpg[/IMG]
[IMG]http://i993.photobucket.com/albums/af60/zlosnica87/Pluto/pluto.jpg[/IMG]