Jump to content
Dogomania

jaaggaa

Members
  • Posts

    14
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jaaggaa

  1. Witam ;) Chcę powiedzieć że Kaziu ma już całkiem niemało kumpli na osiedlu ;) wspólne spacery i zabawy na porządku dziennym ;) Urwis jest coraz bardziej kochany No i co gorsze musi iśc na diete bo boczki się żarłokowi zabardzo zaokrągliły...;) pilnujemy co jemy;)
  2. Hej hej ;) Kaziu ma się całkiem nieźle ;) chwilowo się nie szkolimy bo Dorota chora więc czekamy na nią ;) Kazio zaprzyjaźnia się z psami na spacerkach ;) już na wszystkie tak nie szczeka... Miał spotkanie z dzikiem oko w oko...dobrze ze dzik nie zareagował na nas ;) no i Kazik zostało ogolony... Zdaniem mojej mamy, siostry i spotykanej na spacerkach Pani od Tosi (bokserka - ulubienica Kazia) wygląda lepiej ;) ja nie mam zdania ;) aczkolwiek mniej kłaczy;) zdjęcia Kazia wysłałam na komórkę Oli... Jakby co to zrobie małemu jakieś zdjęcie i wyślę mailem Oli co by tu wrzuciła;)
  3. Ja co widzę stare zdjęcia malca to mam łzy w oczach (zwłaszcza za nim już zawitał do mnie)... W sprawie szkolenia nas to zaczniemy jakoś w przyszłym tygodniu czwratek piatek ;) A jeśli ktoś bardzo chce zobaczyć Kazia to mozemy umówić się na jakiś spacerek;) na weekend jestesmy wstąpnie umówione z Olą ;)
  4. Wysłałam zdjęcia Kazia Oli na maila ;) z prośbą o wrzucenie tutaj;)
  5. w życiu bym się nie domyśliła:diabloti: moja niecheć do zdjęć przekłada się na zamiłowanie do ich robienia innym ;) aczkolwiek myślę że Kaziowi wszystko jedno byle tylko go głaskać
  6. Przypomniałam sie ;) ma ze mną skontaktować się Dorota ale była chora i jak dojdzie do siebie to ma się odezwać... Zrobie draniowi jakieś zdjątko i wyślę Oli na maila ;) (ja nie przepadam za zdjeciami więc i Kazio ich nie ma ;) ale postaram się nadrobić ;) zobaczycie jak nabrał ciałka :P a i trochę moja mama bródkę mu podcięła;)
  7. niestety nie.... miałam dostać namiar na jedną z Pań ale jak narazie cisza... muszę się przypomnieć i jeszcze raz przedzwonić;)
  8. hmmm...;) w sumie jest grzeczny ;) zostaje sam w domu i nie ma demolki... Próbuję oduczyć go spania w łóżku... jak narazie idzie dobrze ;) zaczyna wybredzać w tym co je... Cóż jest zazdrosny o mnie jak nie powiem co... nawet pies mojej mamy oberwał za wąchanie moich rzeczy... i próbę zabrania piłeczki... pod względem namolności jeśli chodzi o pieszczoty nic się nie zmieniło :P tylko nadal strasznie wychodzi mu sierść... dostał witaminy od weterynarza zobaczymy... ;)
  9. Kazio to fajny psiak, aż się dziwię że tyle czekał na dom... właśnie podbija moją rodzinę... jak tak dalej pójdzie to Mały się nie uniesie... żarłok taki... a moja mama jest niereformowalna... Kazio wyżebrze u niej wszystko... normalnie dieta go czeka jak nic
  10. [quote name='What May NN']super! :-) jaaggaa jesli jestes chetna na szkolenie z Kaziem na juz - daj znac skontaktuje Cie z kim trzeba![/QUOTE] jestem ;) jak najbardziej przyda się nam ;)
  11. Spuściłam go ze smyczy w warunkach w miarę kontrolowanych na dużym ogrodznonym placu(działka znajomego)... ulubiona piszcząca piłeczka w kieszeni i smaczki (co na tego żarłoka najbardziej działa) rowerzysta wziął się tam tylko dlatego, że kumpel chciał się pochwalić nowym nabytkiem... Na pewno nie spuściłabym go tam gdzie mógłby nawiać - spokojnie jedyne co mogło nas spotkac to to, że gonilibyśmy się z malcem w kóleczko duże kółeczko ... na ulicy, w lesie go na pewno nie puszczę stresowałabym się że urwis nie wróci... Ola wyślę zdjecia Tobie na maila ;)
  12. Dzięki za namiary ;) no to mamy za sobą pierwsze obsikanie dywanu.... myślę że to z dużych emocji... pyszne suszone uszko... piszcząca piłeczka prezent od nowej kumpeli... szaleństwo i nie dał rady... dzisiaj spuściłam go ze smyczy... po zastanowieniu wrócił... ale albo ma uraz do rowerzystów albo chciał sobie pobiegać bo za jednym pogonił, że hej... muszę uważać... no i bardzo lubi Panów... chyba będę miała nową metodę podrywu :diabloti: gapa moja mała;)
  13. Po tym jak Ola dała mi link do forum i przeczytałam cały wątek nie mogłam się tu nie zalogować i nie przekazywać informacji ;) Po pierwsze Ola i tak już jest na Ciebie bo dzisiaj rano obudziłam się z Kaziem w łóżku :P poczekał draniec jak zasnę i przylazł hmmm.... ciekawe gdzie się tego nauczył ;p kmk - chyba przekazałeś mu rady telepatycznie ;) kanapy narazie nie zjadł, psa mojej mamy nie zjadł nawet pozwolił mu zabrać sobie resztki kostki do gryzienia ;) czy mnie kocha to nie wiem ale się mnie trzyma ;) Ogłady faktycznie nie ma ;) żarłok mały ale nadrabia nadrabia.... został sam na 20 minut narazie jak wróciłam słyszałam jak piszczał.... szczęśliwie niezbyt głośno może sąsiedzi mnie nie zabiją ;) wziełam 2 dni urlopu macierzyńskiego jak śmieje się mój szef i zamierzem jutro zostawić go na 2-3 godzinki samego we wtorek troszkę dłuzej a w srodę zwinę się wcześniej z pracy.... mam nadzieje, że będę miała do czego wracać ;) Test na spuszczenie ze smyczy już przeszedł - narazie na niewielkim placyku. Pilnował się mnie i nie nawiał nigdzie... Mam prośbę o namiar na kogoś sprawdzonego, kto mógłby mnie i Kazia nauczyć paru rzeczy (przyznam szczerze że bardziej chodzi o mnie :diabloti:)
  14. Witam ;) Kazio już mnie zauroczył... Nie chcę go przechwalić ale narazie jest grzeczny, tylko jeszcze go nie zostawiałam samego. Sam wybrał sobie miejsce do spania ;) początkowo przygotowane legowisko potem tapczan (szczęsliwie łóżko w sypialni narazie go nie interesuje-ciekawe jak długo:p) takiego głodomora to jeszcze nie widziałam straszny przytulak z niego... widać, że rozpiera go energia i chętnie pobiegałby bez smyczy ale jeszcze nie odważę się go spuścić... narazie nic nie obsikał zobaczymy jak go zostawię samego na chwilę co będzie... i chyba trzeba będzie bardziej fachowej pomocy aby nas (w sumie głównie mnie :diabloti:) trochę poduczyć ;) co by mi brządc na głowę nie wszedł ;)
×
×
  • Create New...