-
Posts
17 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by NATKA1972
-
Ewa, moja psinka zaczeła od 20 mg ale miał duzo gorsze wyniki, potem brał 10 mg. Na początku była poprawa a potem drastyczne załamanie :(:(:( Myśle, że choroba została w ukryciu przez dłuższy czas a pewnie i moja wina, że wczesniej nie poszłam do weta, ciągle mamie mówiłam, że za dużo jeść mu daje. Nie podejrzewałam choroby...był żywym sreberkiem a teraz wiem, że to ten ch...ny Cushing :(:(:( ech..... Też jestem z Warszawy, zostały 4 szt po 10 gr VETORYL. Juz mi się nie przyda. Daj znać. Umówimy się gdzieś po trasie:) Głaski dla Walkerka
-
[quote name='CZARA']NATKA współczuję bardzo:( Mój CZARUŚ odszedł 1września i do tej pory nie mogę się ogarnąć....[/QUOTE] Czara...powtarzam sobie - nic go juz nie boli. Poza tym pochowałam Czesia u siebie na działce obok Koli, która rok temu odeszła. Mają piękną altankę i posadze dużo kwiatków. Całe życie miałam psy...ale teraz, chiałabym ale boje się ...z drugiej strony tyle psiaków czeka na adopcje...ech :(
-
[quote name='malawaszka']całkowicie popieram - o ile wyniki badań krwi - zwłaszcza nerki, są prawidłowe - bo że wątrobowe nie sa to normalne przy ZC, ale 9 lat to nie stary pies - trzymam kciuki!!!![/QUOTE] tez jestem za...serduszko musi być zdrowe !!! ale wet wie co robi. Ewa - Walkerek jakiej rasy ?
-
Ewa trzymam kciuki za psinke. Im wcześniej postawiona właściwa diagnoza tym dłuższe życie przed pieskiem. Pisz na formum o postępach w diagnozie.
-
[quote name='AMIGA']Natka wiem, że słowa nic nie pomogą, ale bardzo, bardzo Ci współczuję. Jedyna pociecha w tym całym smutku to to, że już biedak nie cierpi. Czesiu [*][/QUOTE] oj tak, juz jest wolny od bólu...to mnie cieszy. Wczoraj w nocy miałam wrażenie jakby tupał tymi swoimi krókimi łapkami do mnie do pokoju :(:(:(...dzisiaj juz mnie nie przywita na korytarzu....
-
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2011 roku ...
NATKA1972 replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj odszedł od nas....Nasz kochany Czesiulek, Języczek, Czeczeniec. Piesku mój kochany...już nic Cię nie boli...jestes wolny. Będziemy tęsknić!!! -
[quote name='malawaszka']bardzo współczuję NATKA :( Czesiu ['][/QUOTE] dzięki... Malawaszka
-
Zostały mi 4 szt vetoryl - 10 mg, oraz 26 tabletek leku EPATO 750 PLUS - jeśli komuś są potrzebne proszę o kontakt.
-
[quote name='tayga']Dwa lata :( Nala... [*] z avatarku :([/QUOTE] Ślicznota! Czesio przeżył niecałe 5 m-cy :(
-
[quote name='AMIGA']Bogowie, nie wiem co mam powiedzieć. Mogę tylko mocno trzymać kciuki, żeby biedak wygral walkę z tym ch....m Cuschingiem[/QUOTE] Amiga, nie wygrał...:( dzisiaj rano odszedł do Koki (15 lat)...ona go wychowywała a odeszła od nas rok temu. Czesiulek, Języczek, Czeczeniec...róznie był nazywany...miał dopiero 8 lat. Żegnaj psiulku mój kochany :(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(
-
Przed chwilą zawiozłam go do szpitala :(
-
[quote name='malawaszka']niedobrze... jak dyszy i nie chce się położyć to znaczy, że go boli :([/QUOTE] dostał kroplówke, leki przeciwbólowe i rozkurczające....bardzo słabiutki jest ale może przynajmniej pośpi troszkę. Słysze jak ciężko oddycha...powoli nadchodzi sen :) mam nadzieje, ze bez bólu. Martwie się, ze jutro leki przestaną działać i co wtedy :( Ile wasze pieski pożyły od momentu postawienia diagnozy ? Jakie były skutki uboczne brania Vetorylu ?
-
odstawienie vetorylu pewnie spowodowało ponowne podwyższenie ALP. Najbardziej mnie martwi nabrzmiały i twardy brzuch :( nie mam apetytu :( wydaje mi się, że bardzo cierpi...bo cały czas szybko oddycha z wystawionym jezykiem....cały czas stoi :( do tego moja mama cały czas płacze...:(:(:( Mamy wizyte o 17.00...mam nadzieje, ze wet mu ulży.
-
Znów jest gorzej :( Serduszko ma zdrowe ale wątroba jest bardzo powiększkona. Dlatego biedaczek nie chciał leżeć, bo to powodowało zapewne ból. Wet postanowił odstawić vetoryl do poniedziałku. Czesio dostaje antybiotyk co drugi dzień i tabletki. Ma to uspokoić układ trawienny i wątrobę. Dzisiaj mu się pogorszyło, brzuch wyjątkowo nabrzmiały :( i doszło jeszcze drętwienie tylnej prawej łapki. Chciałabym mu pomóc ale boje się go dotknąć bo nie wiem czy mu jeszcze większego bólu nie sprawie. Jutro idziemy do weta.
-
Juz po wizycie. W czwartek robimy echo serca. Vetoryl dalej w zmniejszonej dawce. Dostał tez lek przeciw biegunce. Generalnie ma prowadzić oszczędny tryb życia (na pewno do wyniku echa)... od dzisiaj zakaz imprez z kumplami ;-) Swoją drogą to Czesław chyba wyczuwa wizyty u wet, bo kiedy przyjeżdzam po niego do mamy to siły witalne w niego wstępują...jakby mówił...zobacz juz mi nic nie jest :) nikt nie lubi chodzić do lekarza ;) u mnie w rodzinie. Widze w nim troszke radości...i zjadł kolacje!!! w końcu. Pozdrawiam Wszystkich ciepło w ten chłodny i wietrzny wieczór :)
-
NATKA i co z Twoim pieseczkiem?co powiedział wet?[/QUOTE] Kazał obserwować i było lepiej. Dzisiaj od rana znów mu się pogorszyło. Krwi w kale nie było ale konsystencja rzadka i kolor czarny. Nie chce jeść. Dużo pije. Jest osowiały. Dawka lekarstwa nadal zmniejszona. Mamy dzisiaj wizyte u lekarza. Ostatnio jak byłam to tylko zmniejszył dawkę leku :(
-
Witam, czytam i płacze nad pociechami, które już odeszły. Stawiam sobie pytanie ile czasu mi zostało ? Z ZC żyjemy od 24 czerwca tego roku. Czester ma 8 lat. Czester miał typowe objawy. Wyniki badań potwierdziły przypuszczenia. Zalecenia: vetoryl 20 mg raz dziennie. 4 dni temu po niepokojących objawach : brak apetytu, wymioty, biegunka, słaby kontakt z psem lekarz zalecił zmniejszenie dawki o połowę. Nastąpiła poprawa ale dzisiaj znów wystąpiły wymioty i biegunka. Niestety tym razem zauważyłam, ze pojawiła się krew (chyba) w kale. Ponieważ dopiero uczę się tej choroby prosiłabym o poradę czy to jest normale czy powinam jechać z nim do lekarza. Mam tysiąc pytań...mam nadzieje, że pomożecie mi poznać odpowiedzi :)