Witam.Wraz z Mysza juz na poczatku pazdziernika pisalysmy ,ze dla nas optymalna opcja-to pozostawienie Liska w jegoo becnym domu.Ponizej cytat ze str 144.
zgadzam sie z Mysza: Wygląda na to że Lisiowi dobrze tam gdzie jest i ma w nosie nasze modły .......i on chyba juz ma to o czym marzyl.Swoich ludzi i SWOJ dom z ogrodkiem.a na dodatek Ciotki,Cioteczki,gosci,przyjaciol...
Moze to on sam "zaklina los" by pozwolil mu zostac tam,gdzie obecnie mieszka?
Z psem-jak z dzieckiem.Trudno byloby mu zrozumiec-coz takiego zlegoznow zrobil,iz go zabrano od jego ukochanej pani.Dla Liska nowy dom moze byc kara-a nie nagroda.sprobujmy spojrzec na sprawe okim psa-p.Edyta ma racje.
pozdrawiam Cioteczki......i -oczywiscie-naszego Liska.Wesolych Swiat