moja suczka ma teraz prawie 2 lata, lubi psy, tzn. teraz to juz moze bez przesady, ale calkiem chetnie, chociaz chwile, sie z nimi pobawi. jak spotka nowego psa - jest ok, potrafia sie fajnie pobawic, spokojnie. gorzej jak spotykamy sie w "znanym" gronie. ma tam kolezanke, za ktora szaleje. a ze obie czesto bawia sie w przewalanki na ziemi, takze nieuniknione jest, ze moja suczka czasami jest "na gorze", jak juz tak bywa, to naprawde jakis diabel w nia wstepuje, warczy, atakuje zebami, tamta sie raczej nie broni, ale w miare szybko udaje jej sie wymknac. dzisiaj psow bylo wiecej i podczas tego "ataku" obok byla jeszcze jedna suczka i w sumie nie wiem jak to wyszlo, w kazdym razie, wywiazala sie calkiem powazna bojka z ta druga. przyznam szczerze, ze srednio mi pasuje takie zachowanie, jak i, pewnie, rowniez wlascicielom pozostalych psow ;/
macie jakies rady?