Halo! Szila ma nie tylko matkę, ma tez ojca:cool3: Przepraszam Cie Gabi ze Cie nie posłuchałem i wyprowadziłem Szile..Potrzebowałbym maski gazowej a krecik juz wystawiał główkę:painting: Szila była bardzo grzeczna ale cały czas nas obserwowała i myślała sobie w swojej malej pięknej główce" Co to za ludzie? I gdzie oni mnie wiozą? Co teraz ze mna będzie? Gdzie jest Lotos?".Dojechała do domu to ujęła za serce największego twardziela bo pokazała się z najlepszej strony.Przywitała sie, zareagowała na komendę "idziesz ze mną?" wtedy przystąpiła do nogi i zrobiła mały spacer bez smyczy po ogrodzonym terenie(pilnowana), po czym skierowana do kojca, sama tam grzecznie weszła.
Mógłbym o mojej córce pisac poematy ale przejdę do konkretów:cool3:.
Bedzie miała wszystko co najlepsze,bo ja z Tuptusiem jesteśmy jej adopcyjnymi rodzicami i swoja role spełnimy najlepiej jak potrafimy.:pDzieki Gabi ,ze przez ten rok o nia dbałaś i dziękuje ciotkom, które przyczyniły się do poprawienia losu naszej Szili:Rose: