Lisia jest u mnie, od wczoaraj. Rano byłyśmy u weta, pobrał krem jutro wyniki. Mam termin operacji 14 piątek. To jest rozległa przepuklina plus cztery guzki. Sprawa jest poważna, chociaż nie beznadziejna. Sunia jest miła, kontaktowa, wdzięczna. Wczoraj wykąpałam ją, o północy, bo późno dojechała. I cale szczęście, dziesiaj po wecie bylam umówiona w kawiarni, sunia siedziała przy stoliku, na kolanch, przytulała się do moich znajomych, była b zadowolona. W domu zjadła, staram się dwawć tylko gotowane jedzenie w małych porcjach. Jest drożna, qpka byla normalna. Moje koty próbują ogrzać się sunią, bo u nas nie grzeją, jest cholernie zimno. Teraz pójdziemy na spacer, dostanie malutkie conieco i spadulki. Przykryję ją kocykiem. Rano idę do pracy,wracam o 16.30. Muszę wyprowadzić, nakarmić...
Operacja wstępnie jest wyceniona na 700 zł. To poważna operacja sterylka, likwidacja przepukliny i wycięcie guzów. Pewnie wstawią taką siatkę trzymającą trzewia razem... Sunie czasami nie trzyma moczu leje się i kapie, szybko sprzątam i nic nie mowię, bo ona stara się. Jak chce wyjść to przychodzi, prosi. Jest to urocza delikatna, przemila sunia, nawet moje koty to przyznają, wszystkie cztery...