Ostatnio bylismy z Szila u weterynarza bo kuleje, wycieli jej małego guza z palca i okazało sie , że był to rak złośliwy, na szczęście wszystko zostało wycięte.stąd ta skarpeta na łapce :)
Oj tak, Frania to diabeł wcielony :D
a Szila najbardziej lubi ten ciepły parapet:) bez Frani nie byłaby taka szczęśliwa, a Frania bez niej:) Tworzymy super rodzinkę, bardzo się cieszymy, że są z Nami:)
chcemy się pochwalić, że razem z Szilą jesteśmy Warszawiankami i Szilka ma siostrę :) zdjęcie poniżej:)
P.S Nasze łóżko najbardziej podoba się Szili i Frani, my na podłodze :):P
Szilcia już jest szczęśliwa, bardzo zaprzyjaźniła się z moim drugom psem i polubiła równie psy mojego narzeczonego:)
Potrafi nawet strzelić foszka gdy np wracam ze szkoły o 18 i mam dużo nauki i nie mogę zabrać jej na długi spacer...następnego dnia trzeba ją wynosić na rękach i długo głaskać:)
to właśnie Szilka pokazała mi prawdziwą psią miłość:)
Mogę patrzeć na nią godzinami! jest piękna i sprytna:)
A zdjęcia postaram się wrzucić jutro;)
(rzadko tu zaglądam ponieważ zbliżająca się matura nie pozwala na przesiadywanie na dogo, nadrobie zaległości po maturze, obiecuje:) )
mieliśmy problemy z pocztą...dałoby radę wysłać raz jeszcze tę umowę na [EMAIL="natali@vp.pl"]natalii@vp.pl[/EMAIL] ?
Szila jak najlepiej;) Macha ogonkiem a nawet podskakuje z radości;)
Nie zaglądam tu często ponieważ mam przygotowania do matury...;/