Jeszcze cos odemnie prywatnie. Ten piesek z mojego zdjecia tez mi sie przyplątal, nie moglismy znalezc wlasciciela, wszyscy sie dziwili ze takie śliczne stworzonko ktos mogł wyrzucić.. mial ok 10 lat.. potem okazalo sie ze mial padaczke i inne problemy, nieważne, dla nas zostal skarbem, byl kochany, pieszczony i nigdy nikt na niego nie krzyknąl, nawet z czasem te napady padaczki sie troche zmniejszyly, moze to wlasnie ta nasza milosc i brak stressu.. ale zmierzam do tego, ze Timeczek byl tak nieprawdopodobnie łagodnym pieskiem, wręcz potulnym, moglam z nim zrobic wszystko, wyjmowalam mu kleszcze, dawalam tabletki, strzyglam, obcinalam pazurki, myłam i wycieralam łapki po spacerze, w zimie smarowalam mu opuszki wazeliną, a nawet zakladalam skarpetki przed mrozem, takie zawiązywane, a on pozwalal na wszystko i cierpliwie czekał az skonczę - ciekawe co sobie myslał?? i dlatego troszke boje sie czy dam sobie rade z Psem z Charakterem, bo jednak jest to pewne wyzwanie dla kogos, kto do tej pory mial zwierzątko tak bezgranicznie oddane i łagodne jak Timeczek. To są moje obawy, dlatego pisałam ze chcialaby "poznac" swojego przyszlego pieska, i myśle ze dlatego docelowo szukam takiego przytulmisia jak Timeczek. Bardzo za nim tesknie..